Czytasz wiadomości wyszukane dla hasła: Absolwent na rynku pracy Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

  wyjazd po studiach, kilka pytan...
heh, nie wiem czy Szanowni Dyskutancji zdazyli sie juz zorientowac ale teraz
praktycznie w kazdym kraju jest wiecej informatykow wszelakiej masci niz
miejsc pracy dla nich. Praca jest wiec tylko dla dobrych /odpowiednio
wyspecjalizowanych /szczesliwcow /majacych kolegow itd.
Absolwent bez komercyjnego doswiadczenia ma problemy ze znalezieniem pracy
praktycznie wszedzie, kto bedzie sie meczyl zeby zalatwiac jeszcze dodatkowo
pozwolenie dla absolwenta z Polski??? Nie ma potrzeby w tej chwili przyuczac
ludzi, na rynku sa juz doswiadczeni i zatrudniaja sie za duzo nizsze stawki
(przynajmnie w Europie, nie wierze ze US jest inaczej). I jak na razie to ta
tendencja utrzymuje sie od 3 lat (czyli nie sluchacie kolegow ktorych mile
doswiadczenia pochodza z czasu dalszego niz 2 lata), .... a nikt nie
powiedzial ze osiagnelismy dno.

jak chcecie wyjechac to pokazcie swoja wyjatkowosc, zwyciestwo w jakims
rozpoznawalm konkursie, uczestniczcie w jakims miedzynarodowym projekcie
itd. Albo zdobedzcie doswiadczenie w miejscu gdzie poczta pantoflawa doszlo
ze jestescie dobrzy.

teraz lepiej chyba byc elektrykiem niz informatykiem.


     

  Emigracja do Kanady, Australii lub Nowej Zelandii Pytania
Pozostane przy mojej opinii. Facet, z ktorym rozmawialem kiedys przez
pare minut, absolwent Uniwersytetu Bukaresztenskiego, nawet nie
otrzymal szansy zaprezentowania swojej osoby potencjalnym pracodawcom.
Na wysylane cv nie otrzymal nigdy zadnej pozytywnej odpowiedzi.
Konkurowal bowiem z absolwentami tutejszych uczelni, ktorzy naturalnie
mieli przed nim pierwszenstwo. Otrzymal jedynie oferte pracy jako
listonosz, pomocnik na stacji benzynowej lub pracownik obslugi klienta
w wypozyczalni campervanow i to tylko casual w letnim sezonie. Jego
transferable skills - jak to nazwac po polsku - nie maja zadnej
wartosci na tutejszym rynku pracy. A o pracy jako socjolog dawno juz
przestal marzyc.

Sytuacja absolwenta kanadyjskiego uniwersytetu na kanadyjskim rynku
pracy jest zupelnie inna i tutaj sie zgodze, ze pewnie mozna pracowac w
innej specjalnosci.

Ale teraz probujemy doradzic sympatycznemu rodakowi, ktory bardzo
rozsadnie chcialby sie rozstac z ojczyzna. Ja widze jego szanse bardzo
wysoko, ale skoro wspomnial o swojej partnerce, ktora studiuje
socjologie, to trzeba go stanowczo uprzedzic, ze jej szanse znalezienia
satysfakcjonujacej i dobrze platnej pracy w dowolnym kraju
anglojezycznym sa bliskie zera.


  szkoda że..............
Witam

Niestety nie ma nawet jednego miejsca, a na dodatek jak w większości firm

ale tylko redukcje i oszczędności.



Oby ta sytuacja jak najszybciej sie skonczyla.

Nie ma takiej potrzeby, przeglądam całkiem oficjalnie to jest jak czytanie
gazetki (Rzeczpospolitej) w pracy zawsze z rana to jest też takie okienko
na
świat



Racja, a i szybciej dotrzesz do tego co Cie interesuje.

Pozdrowienia i powodzenia w poszukiwaniu pracy
(a tak na marginesie jakiej konkretnie pracy szukasz, bo czasem coś się
tam
słyszy o jakiejś ofercie)
Gabriel



Jestem swierzo upieczonym absolwentem, chcialbym pracowac
jako help-desk, asystent admina (sieci, serwery), stanowisko
oczywiscie zalezne od profilu firmy, bo ta sama nazwa w roznych firmach moze
znaczyc cos bardzo odleglego, ale ogolnie chcialbym sie rozwijac w tym
wlasnie kierunku (sieci LAN, WAN, ....), przynajmiej w najblizszym czasie, a
pozniej czas pokaze, bedzie to uzaleznione zapewne od rozwoju rynku i
technologii IT. Moglbym pracowac w e-biznesie (ten z kolei kuleje, ale
mysle, ze ta dziedzina najlepsze ma jeszcze przed soba), takze jako
webmaster, ale w tym kierunku nie widze wielkich perspektyw do rozwoju,
zwlaszcza gdy widzi sie ogloszenia typu: zrobie serwis - cena juz od 20
PLN:-)).
Mam jeszcze drugi fakulet, ale informa to to co mnie kreci, co studiowalem z
pasja i wlasnie w tym kierunku bede sie rozwijal.

Pozdrawiam
Coby


  pierwsza dzialalnosc gospodarcza i pieniadze od panstwa

Jakie dofinanfowania teoretycznie moglbym otrzymac na rozkrecenie
wlasnej dzialalnosci?



  teoretycznie to moze ci pomoc biuro pracy, ale najpierw zapytaj czy wogole  
  maja pieniadze, bo w praktyce nie licz na cokolwiek

Dodam ze jest to moja pierwsza wlasna dzialalnosc i ze jestem absolwentem.



  to najpierw idz do pracy (przynajmniej na rok w branzy ktorej chcesz  
  dzialac) poznaj zasady funkcjonowania tego rynku a pozniej zacznij myslec
  o wlasnym interesie

 pozdrawiam
 mhl999


     

  Zamierzam otworzyć działalność, gdzie mogę z kimś to omówić ?
Jestem tegorocznym absolwentem uczelni wyżeszej. Widząc co się dzieje na
rynku pracy postanowiłem sam założyć biznes. Mam pomysł na działalnośc i
jestem całkowicie pewien, że się powiedzie. Mam nawet zgromadzony kapitał.

Czy jest może jakaś jednostka doradcza bądź tego typu instytucja w której
mógłbym omówić projekt mojej działalności i jej dalszego funkcjonowania ?
Brak mi poprostu praktyki w tego typu zakresie.
Chodzi mi o jakąś osobę o posiadającą szeroką wiedzę praktyczną związaną z
funkcjonowaniem MSP (małe i średnie przedsiębiorstwa). Chodzi mi też aby
ktoś nie skradł mi pomysłu i sam założył tego typu firmy.

Proszę też nie podawać linków do stron www.

pozdrawiam

Robert


  Zamierzam otworzyć działalność, gdzie mogę z kimś to omówić ?

----- Original Message -----

Sent: Monday, January 06, 2003 11:23 PM
Subject: Zamierzam otworzyćdziałalność, gdzie mogę z kimś to omówić ?

Jestem tegorocznym absolwentem uczelni wyżeszej. Widząc co się dzieje na
rynku pracy postanowiłem sam założyć biznes. Mam pomysł na działalnośc i
jestem całkowicie pewien, że się powiedzie. Mam nawet zgromadzony kapitał.



Ja byłem w podobnej sytuacji kilka miesiecy temu. Nie polecam zakładania
własnego biznesu bez spełnionych kilku warunków. Jeśli chcesz z kimś o tym

NETborg


  fundusze pomocowe dla małych przedsiębiorstw

| Moga się o nie ubiegać bezrobotni z pewnych grup (np absolwenci będący
| bezrobotnymi do 24 m), którzy ukończyli kurs z cylku jak się zakłada
| własną działalnośc.
| Natomiast istnieją duże możliwości dla tych co dopierootworzyli taką
| działalność (do 3 lat na rynku). Dla nich Unia oferuje pomoc pod
| chasłem   wzrost konkurencyjności firmy i utrzymanie si ę na rynku.
| Możemy pogadać o szczegółach.
| Justyna

tak to jest ...
Czyli miało być dobrze a wyszło tak jak zwykle. Banki też udzielają



kredytów, tylko aby go dostać musisz im najpierw udowodnić że go nie
potrzebujesz. Próbowałem uzyskać finansowanie na utworzenie nnowych
miejsc pracy. Inwestycja na 2,5 mln. Potrzebuję 1,5 mln. Wszystko O.K.
Tylko nie ma żadnych gwarancji że nawet jak spełnię wszystkie
uwarunkowania to tę kasę dostanę. Czyli topię swoje pieniądze i
zostaję z rozbabraną inwestycją. Poza tym te wszystkie usługi doradcze
są płatne. I nawet jak kasy nie dostaniesz to tak musisz im zapłacić.

Ogólnie czarno to widzę.

nie kradnij, rząd nie toleruje konkurencji

Funduszy jest kilka ale ogólnie są dość duże możliwości. Jednak często jest
tak, ze projekt jest opłacany przez UE po jego wdrożeniu wiec trzeba mieś
środki na jego sfinansowanie a potem następuje refundacja.. ale.....
zapytaj...




  Rozkrecasz firme w Krakowie?
Jestem swiezo upieczona absolwentka AE w Krakowie.
Mam jednak duze doswiadczenie wyniesione z innych firm
i ogromny zapal do pracy.

Jesli potrzebujecie Panstwo do swej firmy osoby, ktora ma sprostac jasno
wyznaczonym celom i chcecie azeby pomogla ona Waszej firmie w zaistnieniu
i szybkim rozwoju na obecnym, dynamicznym rynku, to uwazam
iz sprostam tym zadaniom.

Dlatego jestem gotowa przedstawic moje predyspozycje do pracy w Panstwa
firmie
w dogodnym dla Panstwa miejscu i terminie.
Ewentualnie, szczegolowe dane personalne (CV, list motywacyjny) przesle na
wskazany adres (e-mail badz adres pocztowy).

Nadmieniam, iz jestem gotowa podjac sie pracy na terenie miasta Krakowa.

Pozdrawiam:
Kaska

Kontakt:

Katarzyna D.
tel.: (012) 415-48-42
tel.kom: 600-232-213


  Rozkrecasz firme w Krakowie?

Jestem swiezo upieczona absolwentka AE w Krakowie.
Mam jednak duze doswiadczenie wyniesione z innych firm
i ogromny zapal do pracy.

Jesli potrzebujecie Panstwo do swej firmy osoby, ktora ma sprostac jasno
wyznaczonym celom i chcecie azeby pomogla ona Waszej firmie w zaistnieniu
i szybkim rozwoju na obecnym, dynamicznym rynku, to uwazam
iz sprostam tym zadaniom.

Dlatego jestem gotowa przedstawic moje predyspozycje do pracy w Panstwa
firmie
w dogodnym dla Panstwa miejscu i terminie.
Ewentualnie, szczegolowe dane personalne (CV, list motywacyjny) przesle na
wskazany adres (e-mail badz adres pocztowy).

Nadmieniam, iz jestem gotowa podjac sie pracy na terenie miasta Krakowa.

Pozdrawiam:
Kaska

Kontakt:

Katarzyna D.
tel.: (012) 415-48-42
tel.kom: 600-232-213



Co roku w Kraku kończy AE ok 1000 osób i każdy ma zapał do pracy:-)
Widze ze nadal szuka sie pracy w miescie gdzie sie mieszka.
Wniosek nasuwa sie jeden jestes = musisz byc troszki leniwa.

pzdr
tencowie


  Studia Mgr.

    Dzięki wojt jescze raz za informacje i mam następne pytanie do ciebie
w
tej kwestii. Czy może orientujesz się w rynku pracy dla młodych
programistów
(ja np 2 lata stażu). Pytam bo siedze w tej chwili w Olsztynie i raczej
wygodnie by było przeprowadzić się troche bliżej uczelni niż nocami
jeżdzić
przez całą Polskę ( bo oczywiście interesują mnie studia zaoczne). Ktoś
może
powiedzieć, że w tym zawodzie nie ma problemu z pracą ale to chyba nie
pomieszkał w woj. Warmińsko - Mazurskim gdzie bezrobocie realne sięga
chyba
40 % a specjalistów nikt tu nie potrzebuje bo tu jest pustynia
przemysłowa,
nie mówiąc już o informatycznej.



no codziennie widze na uczelni oferty pracy z jakiejs tam firmy
potrzebujacej programistow... C, PHP, DELPHI jAVA i inne... szukaja wsrod
absolwentow lub studentow 4-5 roku..... ale jak to jest w praktyce to trudno
mi powiedziec, bo jeszcze sie nie rozgladalem za praca (jestem dopiero na
drugim roku)
pozdrawiam

Pozdrowienia

Frodo

--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.comp.programming
http://niusy.onet.pl/pl.comp.programming




  informatyka UJ kontra AGH




 wypowiedź któregoś wykładowcy -"Wy musicie wiedzieć jak to zrobić, a do

 powiedzieć - studia te przygotowujądo bycia kierownikiem, koordynatorem
 działań zespołu,

to bardzo dobrze ze na rynku pracy jest takie duz.e zapotrzebowanie na
kierowników/dyrektorów w postaci s'wiez.o upieczonych absolwentów

równie dobrze moz.na studiowac' "marketing i zarza;dzanie" na "wyz.szej
szkole gotowani na gazie"

:)

pozdrawiam

PoKrec


  informatyka UJ kontra AGH
zanim wybierzesz szkole najpierw odpowiedz sobie na pytanie
"czym dlamnie jest informatyka i co moge w tym kierunku robic?"
informatyk to dosc ogolne pojecie....
mozna byc programista, administratorem sieci, grafikiem, projektantem
systemow, specjalista od baz danych... mimo ze te pojecia sa ze soba
powiazane to nie jestes w stanie byc specem we wszystkim.
jezeli chodzi Ci jedynie o kase to zorientuj sie na rynku pracy co jest
obecnie najbardziej oplacalne.. wez poprawke ze skonczysz szkole za kilka
lat....i zacznij Sam sie uczyc a szkola bedzie jedynie dodatkiem...
jezeli myslisz ze po skonczeniu UJ albo AGH wszystkie drzwi wielkich firm
stana dla Ciebie otworem to zycze owocnych poszukiwan w przyszlosci...
dla pracodawcy nie ma znaczenia czy masz papier z UJ czy AGH czy AR, on
wyceni twoja wiedze i to na ile sie mu przydasz....

-----------------------------------------
POzdrawiam
szYmon

Witam,

moze sa jacys absolwenci albo studenci ostatnich lat informatyki... ktorzy
mogliby powiedziec jak to jest z praca po UJ a jak po AGH ??

--
pozdr,

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




  Lekki OT: Po co w Polsce tylu informatyków... kier. Inf ormatyka na każdej uczelni ?

| Czy aby w tym biednym i zacofanym kraju będą potrzebni ?

Prawda jest taka, ze wieksza czesc ludzi studiujacych inf
nie bedzie pracowala w zawodzie... zreszta tak samo jest
takze na wielu innych kierunkach. Wszystko oczywiscie zalezy
od sytuacji na rynku pracy.



No i umiejętności absolwenta. Aż strach mnie bieże jak pomyśle, że co
niektórzy ludzie kończący moją uczelnie (politechnika, nie
informatyka) beda pracować w zawodzie. Czasem nie z ich winy.


  Lekki OT: Po co w Polsce tylu informatyków... kier. Inf ormatyka na każdej uczelni ?

| Czy aby w tym biednym i zacofanym kraju będą potrzebni ?

| Prawda jest taka, ze wieksza czesc ludzi studiujacych inf
| nie bedzie pracowala w zawodzie... zreszta tak samo jest
| takze na wielu innych kierunkach. Wszystko oczywiscie zalezy
| od sytuacji na rynku pracy.

No i umiejętności absolwenta. Aż strach mnie bieże jak pomyśle, że co
niektórzy ludzie kończący moją uczelnie (politechnika, nie
informatyka) beda pracować w zawodzie. Czasem nie z ich winy.



A czasami jednak z ich winy ;P
BTW taki tekscik:
"Jak sobie pomysle jakim jestem inzynierem, to az boje sie isc do lekarza"


  Do K.Mruka i K.Mlynarskiego...
Wydaje sie, ze prawda jak zwykle lezy gdzies po srodku. Obydwoje w
pewnych kwestiach macie racje. Ale jak to bywa w takich dyskusjach,
zacietrzewienie obydwu wam odebralo chyba troche zdrowego rozsadku. Bo
mimo tego, ze jestem w stanie sam dorzucic swoja cegielke na nalot
dywanowy na siedzibe Microsoftu, to upadek Windy, choc niechybny, bedzie
dluga agonia. Szczegolnie w niektorych krajach Europy, takich jak Polska
czy Niemcy. Przykre jest to, ze u nas po skonczonych studiach o kierunku
informatycznym absolwenci rozpoczynaja prace, nie majac praktycznie
wiekszego pojecia o innych platformach niz pecet!!! To, ze w Polsce taki
sprzet ja Apple czy Sun funkcjonuje sobie gdzies tam, jest jedynie
zasluga kilku zapalencow, ktorzy troche wiecej sami poczytali, pomacali
i powachali. Nie smiem marzyc o tym, zeby powtorzyla sie w Europie
historia, kiedy to kilkanascie lat temu Apple wyposazyl mase szkol w USA
w swoje komputerki, czym niemal pozamiatal inne systemy z rynku na
ladnych pare lat. Ja mysle ze bardzo pomoglaby jakas seria trzesien
ziemi... Ale nie, to bylo glupie - przepraszam.
Pozdrawiam
Mariusz

  HOROSKOP Part 1

| Profesor kaze nauczyc sie calego Pana Tadeusza na pamiec.
| Jakie sa reakcje studentow roznych kierunkow?
| Student Polibudy:
| - To chyba zart!?
| Student Uniwerku:
| - O jezu! Calego?
| Student madycyny:
| - Ale nie na jutro?

Znałem podobny.

Idą student polibudy, uniwerka i dwóch studentów medyka.
Patrzą, leży na chodniku książka. Student politechniki popatrzył,
splunął i kopnął książkę w rynsztok. Student uniwerka schylił się
i przeczytał tytuł. Jeden ze studentów medyka podniósł książkę i
powiedział do drugiego

- Nie.
- To kujemy!



To ja to znalem w bardzo uproszczonej wersji:
Profesor:
- Panowie, nauczycie sie ksiazki telefonicznej na pamiec, calej.
Student polibudy:
- Na kiedy ?
Student uniwerku:
- Dlaczego ?

I jeszcze cos bylo o pracy, ale nie pamietam w calosci i tradycyjnie
spale:
Jak wyglada sytuacja absolwentow roznych uczelni na rynku pracy ?
Wystarczy wejsc do jakiejkowiek firmy, zeby sie przekonac.
Zagladamy do pierwszego pomieszczenia, a tam praca wre. Goscie
chudzi, niewyspani, podkrazone oczy - padaja z wycienczenia,
ale twardo pracuja. To absolwenci polibudy.
Idziemy dalej, a tam w nastepnym pokoju jakas impreza: laski,
alkohol, muzyka. To ich kierownicy - absolwenci uniwerku.


  DZIENNIKARZ: Re: Supermocarstwo kulturalne

| zachodnich. Poziom szkol tez nadal pozostawia wiele do zyczenia i
| mlodzi ludzie po szkole w Polsce sa nieprzygotowani do zycia.
Jakich szkol - wyzszych czy srednich, bo co do srednich jestem zdania
przeciwnego. Absolwenci przecietnych liceow polskich laduja dosc wysoko/
Szkoly wyzsze w istocie zalamuja sie programowo ale i kadrowo. Kadra
nauczajaca pozostawia wiele do zyczenia. Tu zreszta w niektorych szkolach
takze.
Daniela



Szkoly srednie nie wystarczaja do "przygotowania do zycia". Ukonczenie
szkoly wyzszej stalo sie podstawowym wymaganiem do wkroczenia na rynek
pracy w wielu dziedzinach gospodarki.

  Mark W. Kaliczynski


  studia... opinia
 matma i fizyka jest na pierwszym roku. potem jest więcej historyjek z
 macierzy i numeryki. Jak nie lubisz/ umiesz liczyć do nie dla ciebie.
Można
 iść na Informatyke w sterowaniu i zarządzaniu teraz to osobny kierunek
 chyba. Będzie jeszcze troche elektroniki i elektrotechniki pozatym sporo
 symulowania czyli fizyki w praktyce. Programuje sie wszystko od uC do
 systemów czasu rzeczywistego. Co sie po nim robi? na co sie
załapiesz. jak
 zwykle. w polsce nie ma takich uczelni zeby sie pracodawcy zabijali o
 absolwentów. Osobiście studia mi sie podobają a ide na rok 5.
 
 CosteC

Ciekawi mnie ile jest w automatyce elektroniki, i czy mozna np pracowac
w tym fachu po autmatyce. Musze w miare szybko sie zdecydowac, wybieram
mdzy wat(elektronika i telekom) oraz automatyka. No i wlasnie, slyszalem
od znajomych z technikum ze automatyka to zupelny kosmos a poziom tego
na studiach - dla nielicznych. Sam jestem po ogolniaku. Powiedz czy na
agh na eaie jest cos takiego ze kazdy student musi miec praktyke? Cos
takiego obilo mi sie o uszy. A i wlasnie, gdzi np planuja pracowac
ludzie po automatyce? Czy studia sa ciekawe? I jak w polsce wyglada
rynek pracy w tym temacie.
dzieki. pozdrawiam.


  praca po automatyce i robotyce

witam
mam takie offtopicowe pytanie. jak w Polsce i ewentualnie UE wyglada rynek
pracy dla absolwentów Automatyki i Robotyki???

ciężko znaleźć prace?? czy jest to praca dobrze płatna?? jakie
stanowiska??

pozdrawiam



to zalezy czy tylko skonczyles ten kierunke i masz piapierek czy faktycznie
cos umiesz i sie tym pasjonujesz i interesujesz,
podobnie jest na infomratyce, niedawno szukalismy ludzi , nie mielismy wcale
duzych wymagan i nie bylo mozna znalezc odpowiednich kandydatow - i to niby
w czasie kiedy takie bezrobocie - a studenci nadal mysla , ze jak bbeda mili
papierek np. infomratyki to ich kazdy przyjmie, potem szukaja rok, dwa, trzy
prace, i sa tym szukaniem tak zajeci i duzo czasu spedzaja na narzekaniu, ze
nic w tym czasie si enie rozwijaja a wiec sie cofaja,

Tomek


  DOSTAŁEM SIE :))))
Witam

Gratuluje, Z tego co wiem to jestes na Elektronice i Telekomunikacji a
zeby byc
na Telekomunikacji bedziesz sie musial postarac ale zastanow sie czy nie
lepiej
wybrac Elektronike zeby miec mniejsze problemy z praca i cos umiec. Tak



dobrze

Skąd przypuszczenie, że po telekomunikacji nic się nie umie?
Czy to nie efekt kojarzenia kierunku: telekomunikacja, ze strasznym polskim
molochem?

przeczytales mniejsze problemy z praca po studiach... Niestety
Telekomunikacja
nie jest juz tak popularna na rynku pracy jak to bylo 5 lat temu...



Nic już nie jest tak popularne jak 5 lat temu.

Zycze milego studiowania,



Ja również.

Pracujący w zawodzie, absolwent PWR/Telekomunikacja/Systemy Przetwarzania
Sygnałów '2001

furia


  Modernizacja Warszawa-Lodz (II etap)

a po jasny gwint pakować kase w tory po których tylko kible jeżdżą i
zatrzymują się na każdej stacji ???



Trasa Warszawa-Lodz to trasa dochodowa. Po drugie, to polaczenie dwoch
duzych aglomeracji. Prosze nie pisac ze jakiekolwiek inwestycje sluzace
poprawie infrastruktury wlasnie na tej trasie, to pieniadze w bloto wylane.
Ja wiem, ze bardzo wielu osobom w Warszawie zalezy na wizerunku Lodzi jako
miasta lowcow skor, sadystow. Zalezy im bo lodzianie sa relatywnie lepiej
wyedukowani niz absolwenci w Warszawie (prosze sobie porownac chociazby
liczbe finalistow miedzynarodowych olimpiad dla licealistow czy odsetek osob
zdajacych za pierwszym razem certyfikaty jezykowe typu CAE czy CPE) i
wlasnie poprzez promocje takiego wizerunku obnizaja oni autorytet lodzian w
celu polepszenia swojej pozycji na rynku pracy. I to, co pisze, jest smutne,
bardzo smutne zwlaszcza dla nas, lodzian, bo w takiej sytuacji ci lodzianie,
ktorzy pochodza z rodzin intelektualnych i osiagaja cos w zyciu, nie beda
pracowac dla zadnej Warszafki tylko od razu stad wyjada i beda budowac
wartosc dodana w miejscu, gdzie ich pochodzenie nie bedzie zrodlem
nieprzyjemnosci, chociazby w Auckland czy Sydney. No i opinie o Polakach tez
beda miec jednoznaczna.

maxxman  


  Komentatorow-amatorow rynku pracy [blog]
Pietno dla pesymistow kanapowych, wedlug ktorych absolwent nie ma prawa
w Polsce pracy znalezc. A jak znajdzie, to na pewno nie na umowe o prace
na czas nieokreslony. A jak jest umowa, to na pewno za tysiac na reke
jak w KFC...

Kto nie potrafi, ten nie potrafi :A ja od dzisiaj jestem wredna
kapitalistyczna swinia, o.

(Swoja droga, ciekawe gdzie te tabuny bezrobotnych absolwentow, bo wsrod
znajomych jakos nie widac...)


  gdybym był wodzem talibów...

... to bym ogłosił, że mam w Nowym Jorku kieszonkową bombę atomową wraz
z obsługą i odpalę ją w razie napaści na Afganistan - oraz że owszem,
jestem autorem zamachu na WTC, który miał być ostatnim ostrzeżeniem dla
amerykanów by się nawrócili - i jeśli tego nie zrobią, atomówkę odpalę
tak czy siak ...



Niewątpliwie indeksy
przedsiebiorstw obrotu nieruchomosciamy w NY poleciały by w dół.
Ubezpieczenia za to w górę, przewidywana rentownosc tego sektora pobudziła by
niewatpliwie niekorzystną koniunkturę, obserwowana po wydarzeniach w WTC.
Dyskusyjna byłaby skala inwestycji z rezerwy budżetowej w przemysł obronny, ale
już mozna z pewnoscią załozyć wzrost PKB z tego tutuły i hosse w branżach:
przemysłu ciężkiego, elektronicznego, lotniczego, kosmicznego. Pobudzony rynek
pracy zaowocuje rozluznieniem polityki emigracyjnej i rozwojem technologii
homeworking -szansa dla polskich górali i absolwentów szkół wyższych.

Piętnuję siebie za te pomysły.



Spoko! Ameryka wyjdzie z tego silniejsza, jak zwykle.

Marcin


  Praca za friko dla prawnikow - szukam chetnych

o kodeksie pracy mówimy tym samym, ale pracy w tym kraju to ty chyba jeszcze
nie szukałeś. To nie ty stawiasz warunki tylko własciciel z kancelarii. Jak
ci mówi, że za friko to za friko, a jak się nie podoba to dziękujemy. Ma 100
chętnych absolwentów prawa, którzy liczą naiwnie, że kiedyś dostaną się do
korporacji, a ty myślisz , że on będzie z tobą rozmawiał o warunkach umowy?
O święta naiwności!

Bronek



Na pl.soc.prawo nie spodziewalem sie takich komentarzy.
Warunki gry ustala ten co ma więcej do zaoferowania. W tym wypadku jest to właściciel kancelarii,
więc normalne jest, że on decyduje kto i na jakich warunkach u niego pracuje.
A ty chciałbyś, żeby kto te warunki ustalał? Komitet wojewódzki PZPR?
Zostali porwani za młodu do tej kancelarii czy poszli tam dobrowolnie?
Skoro mogą dostać prace tylko za friko to znaczy, że tylko tyle są tu i teraz na rynku warci.
Dla absolwentów prawa i górników mamy wprowadzić socjalizm i gwarantować im zatrudnienie tylko
dlatego, że są i dać im "godziwą" wypłatę?
Ile ty co miesiąc chcesz płacić dodatkowego podatku na ich gwarantowane wypłaty?
Co byś powiedział, gdyby jakiś supermarket chciał od ciebie kase, za gazetke reklamową, którą ci
przynosi do skrzynki na listy?

mer


  Praca za friko dla prawnikow - szukam chetnych

i tutaj drogi merze dochodzimy do sedna sprawy.
To że absolwent prawa na rynku pracy nie jest nic warty nie wynika z tego że
jest miernotą, tylko z tego, że polskie prawodawstwo chroniące korporacje w
zasadzie uniemożliwia mu wykonywanie zawodu. Tego że dostęp do zawodu jest
zamknięty nie muszę chyba uzasadniać. Na rynku roi się więc od absolwentów
prawa, którzy chcieliby robić cokolwiek z prawem związanego i taką sytuację
wykorzystuje właśnie wiele kancelarii.



Dlatego ja zdając sobie sprawe z tego co sie dzieje z korporacjami to przez
cały rok powtarzałem materiał ze studiów i udało mi sie dostać na aplikacje
sedziowską.Wprawdzie pozaetatowa ale mimo wszystko.Wg mnie ratunkiem dla ludzi
po prawie ktorzy nie mają pleców w rodzinie i ukladach towarzyskich ratunkiem
jest wziecie sie do ksiazek i sprobowac sie dostac na aplikacje "panstwową"
ewentualnie mozna sprobowac swoich sil no i napewno trzeba wykrzesac w sobie
fanatyzm wiedzy w dziedzinie podatków , w egzaminie na doradce
podatkowego;egzamin tez jest panstwowy.


  Praca za friko dla prawnikow - szukam chetnych

Wszystko sobie skrzętnie przeczytałem. I co najmniej nie rozumiem ludzi, a
tym bardziej absolwentów prawa, którzy nie szanują swojego majestatu i godzą
się na swoistego rodzaju niewolnictwo. Przeca oddając się w taką niewolę
łamiesz zasady godzisz się na łamanie prawa i niszczysz rynek pracy.
Pomijając inne aspekty sprawy czy nie lepiej dogadać się jakoś w kilku ludzi
i zacząć od stworzenia jakiegoś Biura Porad Obywatelskich na zasadzie
stowarzyszenia. Potrzeba takich działań jest olbrzymia a działając na takiej
płaszczyźnie można zdobyć nie małe doświadczenie. Będąc woluntariuszem we
własnym stowarzyszeniu możesz zdobywać praktykę zawodzie, a z czasem i
pieniądze same się znajdą. W niektórych sprawach możesz też reprezentować
przed Sądem i mieć zwrot kosztów za swoją reprezentację. Pomyślcie lepiej i
nie dajcie się nabijać w butelkę. Ludzi potrzebujących pomocy prawnej jest w
tym kraju wielu a na otwarcie takiej działalności nie trzeba wielkiego
majątku.

Stan_Z


  Praca za friko dla prawnikow - szukam chetnych
Poniższy pomysł jest świetny, nie powiem. Wybacz że zadam to pytanie... ale czy
Ty Stan zrobiłeś coś w kierunku aby stworzyć takie stowarzyszenie w swoim
środowisku?

Pozdrawiam,
Artur

Wszystko sobie skrzętnie przeczytałem. I co najmniej nie rozumiem ludzi, a
tym bardziej absolwentów prawa, którzy nie szanują swojego majestatu i godzą
się na swoistego rodzaju niewolnictwo. Przeca oddając się w taką niewolę
łamiesz zasady godzisz się na łamanie prawa i niszczysz rynek pracy.
Pomijając inne aspekty sprawy czy nie lepiej dogadać się jakoś w kilku ludzi
i zacząć od stworzenia jakiegoś Biura Porad Obywatelskich na zasadzie
stowarzyszenia. Potrzeba takich działań jest olbrzymia a działając na takiej
płaszczyźnie można zdobyć nie małe doświadczenie. Będąc woluntariuszem we
własnym stowarzyszeniu możesz zdobywać praktykę zawodzie, a z czasem i
pieniądze same się znajdą. W niektórych sprawach możesz też reprezentować
przed Sądem i mieć zwrot kosztów za swoją reprezentację. Pomyślcie lepiej i
nie dajcie się nabijać w butelkę. Ludzi potrzebujących pomocy prawnej jest w
tym kraju wielu a na otwarcie takiej działalności nie trzeba wielkiego
majątku.

Stan_Z



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Smieszni studeci prawa- troche realizmu

Użytkownik "WYSTRYCH";

Zobacz że nas z prawa jest b. mało jak na potrzeby, taki post jak Twój
kierowałbym do ludzi po ekonomii. Kończy ich teraz tyle szkoły że naprawde
nie mają gdzie pracować a prawnika wszędzie zatrudnią, na najgłupszym
nawet
urzędniczym miejscu. Koncząc prawo trzeba się namęczyć, "trochę" umieć i
być
dobrym, co innego po jakiś prywatnych ekonomiach.



Mam nadzieję, że kiedyś tak będzie, ale nie podzielam optymizmu kolegi. Z
mojego doświadczenia wynika, że z praca jest tragicznie. Właśnie dobiega do
końca mój 5 letni trud studiowania prawa, chciałem zdawać na sądówkę lecz,
jak już chyba wszystkim jest widome przez 5 lat nie będzie etatów
asesorskich, więc zrezygnowałem, bo i po co ? Spróbuje na radcowską lecz
szanse są mizerne ( przewidują 15 - 20 osób na miejsce). Moi znajomi którzy
już  się bronili i znaleźli pracę narzekają na wysokość wynagrodzeń, pensja
dla świeżo upieczonego mgr prawa nie przekracza 1000 zł brutto.Ja mam
nadzieję, że latem z pracą będzie lepiej, choć obawiam się, że na rynku
będzie więcej absolwentów. Te głupie urzędy to tak nie przyjmują, byłem z
US, ZUS, UM lecz tam pokazują stos podań od takich prawników bez stażu.
Podobnie jest w kancelariach prawniczych. W kwietniu przejdę się po bankach,
może tam coś się znajdzie. Ostatecznie zostaje wielka piątka - praca 14 - 16
godzin dziennie za 2000 brutto. Ach gdybym miał tak znów 19 lat wybrałbym
inny kierunek.

Pozdrawiam.

Manus.


  kto chodzi do technikum kolejowego?

| Jak zepewnia J. Krzywda przyszło c jest i będzie

To masz fajnie, bo jak nam mówi I. Nawrocka będziemy zmieniali pracę
kilkana cie razy w życiu.



Poziom edukacji zawodowej w obecnym ksztalcie systemu oswiatowego w Polsce
produkuje bezrobotnych.
Zaplecze edukacyjne jest przestarzale - mozna co najwyzej ksztalcic
historykow techniki.
Nie bez przyczyny probowano wyeliminowac technika, jako relikt ubieglego
ksztaltu rynku pracy i planowej gospodarki absolwentami.
"Czy sie stoi, czy sie lezy, no to pensja sie nalezy"
Technika Kolejowe kiedys holubione przez resort komunikacji, teraz sa
rowniez juz raczej rezerwatami nauki zawodu.

Ja ukończyłem "Automatykę i sterowanie ruchem kolejowym" w TK w Szczecinie.
Przedmiotów kolejowych trochę było, były też praktyki na kolei ( w 3 i 4
klasie po miesiącu )



Przedmiotów kolejowych trochę było i praktyki na kolei tez byly - w 3 i 4

Moze uczyl sie pic wodke na sluzbie ?
Ale proporcja 2 miesiace na 50 pobytu w Technikum swiadcza o tym, ze jest to
parodia.
Absolwenci TK sa w jakis tam sposob wyksztalceni technicznie w strukturze
nauki zawodu przelomu XIX/XX wieku, ale czy sa przygotowani do sprawnego
zarzadzania systemem kolejowym ( z przynaleznego ich wyksztalceniu
poziomu ).
To ze kolej w Polsce jest taka, jaka jest wynika rowniez z poziomu
absolwentow TK.
Belfer


  Nauki Spoleczne na UG? - pytanie [?]
"sOap":

| Ja akurat najbardziej widze siebie na:
| - politologii
| - psychologii
| - filozofii
| - socjologii
| i tez na ich temat chcialbym dowiedziec sie czegos wiecej!

Powiem o psychologii: fajni ludzie tam zdaja, nauka nie jest zbyt ciezka
(choc ostatnio dorzucili wiecej przedmiotow). Zmienily sie nieco
specjalizacje, musisz zadzwonic do dziekanatu albo wybrac sie osobiscie
(ul. Pomorska 68) - tam poznasz wszyskie szczegoly. Za moich czasow
(konczylem 2 lata temu) kadra naukowa byla niezbyt 'wypasiona'. Teraz jest
troche lepiej. A z praca po studiach? Cholera wie co za 5 lat bedzie na
rynku pracy modne - Rocket Scientist? AI Manager? :-) Terazniejsi
absolwenci moga miec problemy z praca, bez doswiadczenia ich nigdzie nie
chca.

pzdr, nijou


  Nauki Spoleczne na UG? - pytanie [?]
Zawsze uważałem (od lat 70-tych), że takie kierunki studiów jak socjologia,
psychologia, socjologia to strata pieniędzy (wtedy państwowych). W
rezultacie absolwent ma niby te mgr, ale właściwie niczego nie umie. Nawet w
PRL nie potrafiono takich absolwentów nigdzie potem upchnąć - no włóczyło
się to towarzystwo po różnych firmach i przekładało papierki.
Te kierunki powinyy być płatne - jak ktoś ma kaprys "postudiować" w
beztresowej atmosferze - to niech to robi, ale za swoje pieniądze. Rynek
pracy go zweryfikuje, w najgorszym razie nadrobi straty w wykształceniu
ogólnym, wyniesoone ze szkoły średniej i potem w końcu zdobędzie jakieś
wymierne kwalifikacje.
AZ

  Nauki Spoleczne na UG? - pytanie [?]

co do socjologii, to jest to rowniez dziedzina niezbedna. ale tutaj moze
niech wypowiedza sie studenci socjologii, bo ja mam juz dosyc.. ;)




no wlasnie, dostalem juz pare listow na priva ktore przyblizaja temat
studiow politologi - ogolne odczucia absolwentow bierzacych oraz tych bylych
sa takie, ze studia naleza do tych latwiejszych, ciekawych, z praca jest
cienko, ale ogolnie na rynku pracy ma sie rowny "dystans" do kazdej
branzy...

jedank cigle niepelne mam opinie na temat w.w socjologii, filozofii - tu
spostrzegam je jako "humanistyczne" podejscie do swita z calkowita "0"
szansa na prace oraz psychologii [...]


  BILETY NA M. DANCA
Nie Pan tylko Kasia - jestem zalogowana pod adresem rodziny. Ale nie o to
chodzi. Zadziwie cie. Ukoczylam UG Ekonomie i dwa zagraniczne Uniwersytety,
jestem podwojnym magistrem i przez rok pracowalam w powaznej instytucji w
Brukseli. A wrocilam do kraju wlasnie po to, by wykorzystac cala wiedze i
doswiadczenie. No i co? Pol roku zajelo mi szukanie pracy. I teraz tez bede
zaczynac od minimum placowego - jestem realistka i widze co sie dzieje.
Przejdz sie do Urzedu Pracy a zobaczysz ilu mlodych ludzi po studiach stoi w
kolejce zeby sie zarejestrowac. No i czytaj poniedzialkowa GW, nie tylko
ogloszenia ale rowniez analizy dot. rynku pracy. Oczywiscie jestem osoba bez
znajomosci i bez rodzicow w branzy. Wszystko osiagam wlasnym uporem.
Oczywiscie powinienes byc ambitny, ale trzeba tez realnie patrzec na swoje
umiejetnosci - i znowu polecam artykul z ostatniej GW na temat spojrzenia
absolwentow na swoje umiejetnosci i wymagania.

Pozdrawiam

Kasia


  O Waszej Politechnice pytań kilka:)

Który
kierunek daje większe szanse na znalezienie w Trójmieście dobrej pracy(nie
znam dobrze Waszego rynku pracy)?



to zalezy w czym czujesz sie dobry. Ogolna zasada jest taka: dobry fachowiec
zawsze znajdzie dobra robote.

to mowilem ja  (na podstawie wlasnego doswiadczenia): absolwent ETI na PG ;)


  praca licencjacka

Po pierwsze - ja nie wartościowałam, ja tylko podałam definicję,
więc nie bardzo rozmiem te ataki kolegów (zapewne z tytułami).
Po drugie - różnica polega na tym, że po licencjacie ma się
wysztłacenie wyższe zawodowe, po magisterskich - wyższe
magisterskie.



No może rzeczywiście przesadziłem z atakiem, ale nadal według mnie
licencjat jest pewnego rodzaju udziwnieniem.
Każde studia dają w pewnym sensie wykształcenie zawodowe - są ściśle
ukierunkowane na daną dziedzinę, w której absolwent staje się specjalistą.

Zresztą i tak wszystko sprawdzi rynek pracy. Jak będzie - zobaczymy.
Obym tylko nie uczył się na darmo.

Pozdrawiam.


  anglistyka
Cześć wszystkim




[...]

SGH potraktowałem jako swego rodzaju symbol i generalizację.  Chodziło mi o
uczelnie, które uczą czegoś przydatnego na rynku.



 No to nie ma problemu. W tej chwili po WSZYSTKICH kierunkach WSZYSTKICH
uczelni absolwent będzie jednakowo (nie)przydatny na rynku pracy. Można
przestać się tym martwić i studiować to, co się naprawdę lubi.

(Niestety nie jest to dla mnie zmartwienie czysto teoretyczne. Córka
maturzystka, te rzeczy...)

---
M.



--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...


  anglistyka

 No to nie ma problemu. W tej chwili po WSZYSTKICH kierunkach WSZYSTKICH
uczelni absolwent będzie jednakowo (nie)przydatny na rynku pracy. Można
przestać się tym martwić i studiować to, co się naprawdę lubi.



Czemu taka opinia?

---
M.


  Polsko japonska wyzsza szkola technik komputerowych

nie wiem jak tam sie uczy,
ale wiem ze absolwenci tej szkoly raczej nie ciesza sie zbyt
dobra renoma na rynku pracy i przewanie niestety jest to sluszna
opinia.



        Witam ...
                Byc moze nowi absolwenci ... Absolwenci pierwszego i drugiego rocznika
sa cenieni ... SAm tego doswiadczylem przy rozmowach n/t pracy ...

        z pozdrowieniami ...


  Politechnika <----> SGH !
     Po pierwsze wielkie dzieki za tyle odpowiedzi...! :)))
Powiem tak: na poczatku wlasciwie bylem przekonany ze bede zdawal na SGH -
fajna uczelnia, ciekawe i modne kierunki - praktycznie to co mnie
interesuje. Mowiac szczerze to kreci mnie dobijanie interesow, dzialalnosc
firm, handel, itp. Na pewno na SGHu bym znalazl cos dla siebie... Ale z
drugiej strony praktycznie kazda prywatna uczelnia szkoli ludzi w kierunku
"Finanse i bankowosc", "Marketing i zarzadzanie", "Ekonomia". Juz w tej
chwili wielu absolwentow takich wydzialow nie moze sobie znalezc pracy,
rynek jest przepelniony tymi wszystkimi managerami i ekonomistami - a co
bedzie za 5 lat???
Dlatego tez ostatnio bardzo mnie zainteresowala ta "Inżynieria Produkcji" na
PW... Wydaje mi sie ze "coraz wiecej inzynierow bedzie w cenie". Jezeli
mialbym wybrac PW, to na pewno predzej czy pozniej na jakis kierunek
finansowy musze isc - po prostu potrzeba samorealizacji... Moze MBA?

holernej fizyki trzeba sie uczyc?

Jeszcze raz dzieki za duzy odzew!


  przegrani absolwenci WL

1. Piec lat temu (gdy bylismy na I roku) obiecywano nam prace :-), kwestia
bylo jedynie wybranie specjalizacji.
Dzis, D-orG LP mowi, ze wspolczuje, ze nie chcialby byc na naszym
miejscu....:-))) Minister Srodowiska zas proponuje zatrudnienie przy
sprzataniu lasow.
2. Absolwenci WL bardzo slabo znaja jezyki obce i kiepscy sa z informatyki -
a te dwa punkty sa piersza poprzeczka w poszukiwaniu pracy gdziekolwiek.
3. Studia nie sa elatyczne, (wiadomo -zawodowy kierunek, ale zeby az tak
hermetyczny?) nie wymagaja tworczego myslenia, zajecia odbywaja sie szybko,
czesto pobieznie, w zaltoczonych salach. Wyraznie jakosc nauczania przeszla
w ilosc.
4. Wydziały Lesne by zatrudnic wiecej pracownikow, musza przyjac wiecej
studentow.
5. Rocznie studia lesne konczy ok 500 mlodych ludzi.

Na Dniach Kariery odbywajacych sie na Uniwersytecie Warszawskim ostatecznie
udowodniono nam, ze nasze kwalifikacje na rynku pracy sa bardzo niskie, ze
jestesmy ze znikoma szansa na znalezienie sensownej, uczciwej pracy....no,
ale juz teraz to nie zdziwilismy sie zbytnio. Pozostaja dalsza walka.
Przygotuj mi miecz Sancho Pansa, jutro wyruszamy......
cirrus


  praca w leśnictwie - pyt

Chciałbym się dowiedzieć jakie są Waszym zdaniem perspektywy zawodowe
kogoś
kto kończy studia z techniki leśnej ? Jak trudno znaleźć pracę w tejże
brańży? Znacie jakieś przykłady? Z góry dzięki bardzo.



Będzie Ci trudno. Jeśli znasz dobrze język obcy to możesz spróbować w handlu
(Np. urządzeniami dla leśnictwa). Przykłady znam b. pozytywne. W mojej
firmie pracuje kilku absolwentów, i chyba się dobrze czują. Ale rynek pracy
jest b. trudny. Najlepiej, jakbyś mógł zaczepić sie na uczelni, a potem, jak
poznasz ludzi i Ciebie poznają, próbować dalej. LP są mało zainteresowane tą
specjalnością. Pozostają usługi, ale jak tam wejść?
Pozdrowienia
Naj


  Informatyka na SGH.



 

Takie jest moje zdanie, także z całąsubiektywną odpowiedzialnością mogę
stwierdzić, że po SGh to informatyk z niego żaden. Bankier to co innego...
ale pozostawmy kształcenie informatyków wyspecjalizowanym w tym uczelniom a
bankowość i rachunkowość innym. To jest trochę tak jakby (bez urazy dla owej
uczelni) na SGGW nauczać finansów przedsiębiortsw (i to ni tylko rolnych)...



Co prawda nie mam doswiadczenia z SGH, ale mam doswiadczenia z produktami
uczelni amerykanskich wypuszczajacych roznego rodzaju hybrydy, jak "Financial
Computing" czy cos w tym rodzaju. Sa to niewatpliwie najlepsi informatycy wsrod
ekonomistow i najlepsi ekonomisci wsrod informatykow. Czyli, jak mawial pewien
wielki i slynny polski polityk: "ni pies ni wydra, cos na ksztalt swidra". Przez
pewien czas rynek pracy byl zafascynowany takimi specjalistami i placil swiezym
absolwentom niebotyczne pensje, ale owemu rynkowi szybko ta fascynacja
przeszla.

Zgadzam sie z przedmowca, ze informatyk szybko nauczy sie ksiegowosci
czy czego tam potrzeba, a ksiegowy z informatyka bedzie mial niejakie problemy.
Czyli, jak ktos chce byc informatykiem, to niech studiuje informatyke a nie "profil
informatyczny".

A.L.

P.S. Nie mylic prosze "Financial Computing" z "Financial Mathematics". Do tej
drugiej mam szacunek. Ci od Finacial Mathematics tez uzywaja komputerow, ale
do obliczen numerycznych. Nic nie maja wspolnego ze "scisla informatyka".


  studia
witam
mam pytanie odnośnie sensowności podejmowania studiów informatycznych
nie chodzi mi o aspekt merytoryczny lecz o konkurencyjność na rynku pracy
ostatnio 'trochę się namnożyło przeróżnych szkół prywatnych oferujących
kształcenie w tym kierunku
co więcej renomowane uczelnie techniczne (AGH, PW) na większości wydziałów
otworzyły nowe specjalności ~informatyka w .....

wydaje mi się że rynek ulega przesyceniu i bycie wykwalifikowanym w tej
specjalności nie jest już tak bardzo atrakcyjne dla pracodawcy

interesuje mnie również kwestia na co  patrzy pracodawca wybierając
potencjalnego pracownika - czy istotne jest jaką szkołę się ukończyło tzn.
PW a Wyższa Szkoła .... w Wąchocku / na jakim wydziale ukończona studia / a
może po prostu wymaga umiejętności - które sprawdza np. podczas okresu
próbnego

czy będąc w trakcie studiów - na 'renomowanej' uczelni na kierunku typu
informatyka można znaleźć prace

Prosiłbym absolwentów (lub studentów 4/5 rok) o opinie na ten temat

Pokrec


  Matematyka Stosowana

Ok! Moze zle sprecyzowalem pytanie (nie jestem jeszcze tak obeznany we
wszystkich tych kieruneczkach i kierunkach, a slyszac "matematyka
stosowana" wydalo mi sie to intrygujace). Wiec co warto studiowac?
Matematyke finansowa? Interesyje sie matematyka i idzie mi w tym
calkiem niezle, ale nie chce zostac nauczycielem :-(



 Jezeli ktos chce isc na matematyke tylko i wylacznie po to, zeby zajmowac
sie zastosowaniami, to chyba nie warto, bo zanim dojdzie do zastosowan(w tym
sensie, zeby mogl to wykorzystac w pracy zawodowej) trzeba bedzie przebrnac
przez mase dzialow abstrakcyjnych(ktore z tymi zastosowaniami nie maja wiele
wspolnego). Natomiast jak ktos interesuje sie matematyka w ogole, to
polecam, bo choc sa to studia bardzo trudne, to ciekawe.
Co do wyboru matemematyki finansowej, to trudno powiedziec, czy warto, bo
jezeli stoisz przed wyborem studiow teraz, to na rynek pracy wejdziesz
dopiero za 5 lat, a na jakich specjalistow bedzie wtedy zapotrzebowanie,
tego chyba nikt nie wie. Ponadto w trakcie samych studiow poznasz takie
dzialy matematyki, o ktorych ci sie jeszcze nie snilo i moze to wlasnie one
ciebie zainteresuja. Na pewno za matematyka w ogole przemawia fakt, ze
absolwentow tego kierunku jest  malo(PW przyjmuje na dzienne 100 osob, do
dyplomu dociera znacznie mniej, na UW jest pewnie podobnie).
Moim zdaniem to najwazniejszym (a moze i jedynym) kryterim wyboru studiow
powinny byc zainteresowania (perspektyw pracy i tak sie do konca nie
przewidzi). Jezeli lubisz matme, to idz smialo.


  Matematyka Stosowana

Co do wyboru matemematyki finansowej, to trudno powiedziec, czy warto, bo
jezeli stoisz przed wyborem studiow teraz, to na rynek pracy wejdziesz
dopiero za 5 lat, a na jakich specjalistow bedzie wtedy zapotrzebowanie,
tego chyba nikt nie wie. Ponadto w trakcie samych studiow poznasz takie
dzialy matematyki, o ktorych ci sie jeszcze nie snilo i moze to wlasnie one
ciebie zainteresuja. Na pewno za matematyka w ogole przemawia fakt, ze
absolwentow tego kierunku jest  malo(PW przyjmuje na dzienne 100 osob, do
dyplomu dociera znacznie mniej, na UW jest pewnie podobnie).
Moim zdaniem to najwazniejszym (a moze i jedynym) kryterim wyboru studiow
powinny byc zainteresowania (perspektyw pracy i tak sie do konca nie
przewidzi). Jezeli lubisz matme, to idz smialo.



Jesli chodzi o rynek pracy to mozna go czesciowo przewidziec. Na pewno
beda sie rozwijac dziedziny informatyczne i teleinformatyczne.  Z
kolei wykfalikowana kadra hutnicza na stan dzisiejszy ma srednia wieku
ok. lekko ponizej 50 lat, czyli za te kilka student hutnictwa i temu
podobnych ma duza szanse znalezienia pracy.
Mowiac o rynku pracy nie myslmy tylko o Polsce. 4 kraje Unii
Europejskiej oraz 2 do niej nie nalezace (nie pamietam jakie)
otwieraja rynki pracy dla Polakow od 01.01.2004r, czyli mozesz tam
wyjechac i bezproblemowo podjac prace.
Jesli chodzi o polski rynek pracy to po jakiś bys nie był studiach i
tak bez znajomości za duzo nie osiagniesz.


  Praca na PKP

Parę dni temu przejrzałem se listy motywacyjne i CW ludzi co to
chcieliby do pracy. 60% - absolwenci "Ekologii i Zarządzania",
marketingu, wdupęwłazingu, itp. ofiary wyścigu szczurów.



Bo taka jest tendencja na naszym rynku, ze wiekszosc pracodawcow wyzej
ceni nic nieumiejacego abslowenta "wdupewlazingu" niz np. dyplomowanego
technika z kilkoma latami studiow technicznych, doswiadczeniem zawodowym
i znajomoscia jezykow.
Liczy sie "papier", wiec produkuja "papiery" masowo.. z makulatury.

M.


  debata w Hybrydach
16 września o godzinie 20 zapraszamy na ostatnią debatę w ramach akcji Gramy
Fair, która odbędzie się w klubie Hybrydy. Biorą w niej udział młodzi
kandydaci na posłów z PO, AWSP, SLD-UP, UW i PiS.
Dotyczyć ona będzie perspektywy znalezienia pracy przez absolwentów szkół
zawodowych, średnich i wyższych uczelni. Kadydaci na posłów przedstawią
swoje pomysły na ułatwienie młodym ludziom wejścia na rynek pracy. Platformę
Obywatelską reprezentuje Sławomir Potapowicz.
Więcej informacji: http://www.potapowicz.waw.pl

  Co mam robic? - wiecej info...

Generalnie postawilem sobie za cel tytul mgr inz. informatyki.
Teraz tylko co zrobic aby go zdobyc?
Dowiedzialem sie ze na Eletronike - kierunek informatyka
19 - jest to minimalna liczba punktow.
Na IZ minimalnie jest 20.
A wiec myslalem o jakis prostych studiach na przetrzymanie po ktorych
moglbym zrobic jakies uzupelnijace studia informatyczne czy cos w tym
rodzaju (moze przeniesc sie na cos innego?).
A co powiecie o informatyce na uniwerku?
Jakt to sie ma do IZ?



[...]

ja konczylem IZ pare lat temu, a jak zaczynalem to byl 1 rok z punktami
a nie egzaminami. Czesc ludzi szla na semestr na zwykla elektronike,
albo cos takiego, co za bardzo nie opoznia rozwoju (tzn. malo do
nadrobienia pozniej) i po semestrze ze srednia 4z hakiem przyjmowali na
IZ wszystkich zdaje sie, bo w przeciwienstwie do innych kierunkow u nas
liczba studentow rosla...
Na 1 semestrze i tak jest prawie wylacznie matematyka na rozne sposoby,
wiec spokojnie sobie poradzisz...
Na UWr informatyka jest bardziej "matematyczna", ale znam wielu, ktorym
to sie podoba. Co do pracy... Na studiach nie naucza Cie czegos, co
specjalnie CI sie moze przydac, raczej umiejetnosci szukania i szybkiego
przestawiania sie. I tak, zeby byc w tym rynku musisz zaczac pracowac
juz na poczatku studiow, bo co to pozniej za absolwent co nie ma
doswiadczenia...
tz


  Poszukuję pracy
Jestem ubiegłoroczną absolwentką zarządzania i marketingu. Wcześniej
ukończyłam liceum ekonomiczne o specjalności "Rachunkowość i rynek rolny".
Posiadam umiejętność obsługi komputera i internetu(stały dostęp), prawo
jazdy kat.B., j.angielski i niemiecki. Obecnie uczestniczę w kursie ESKK:
"Specjalista d/s podatków". Nie posiadam dużego doświadczenia (jedynie

+48606205102.

  +++ UP A ABSOLWENCI !!! +++

Polska to własnie ty ja i wszyscy którzy tu są .

Nie jęcz ok ?

--
FINCH



Kolego PATRIOTO nie każdy może mieć bezstresowe życie. A jeżeli nie masz na
ten temat nic ciekawego do powiedzenia to... sam wiesz co.
To ma być informacja dla mas absolwentów wrocławskich dla których taka
forma "pracy" jest być może jedynym sposobem na egzystencję. Przecież na
obecnym rynku pracy nie jest wcale kolorowo.


  kandydat na wybory do parlamentu z wrocławia


| Taki mlody a juz tak klamie. Myslalem ze oni
| w tych partiach to ich pozniej dopiero ucza klamac
W którym miejscu konkretnie ?



Polecam artykul z Polityki Bianki Mikolajewskiej.
http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1061339&M=RA
Nie twierdze oczywiscie, ze kandydat na posla Chris S. klamie ;-)

P.S. Ale się wszyscy uczepiliście. Co prawda nie
widzę szans dla tej "Alternatywy 4", ale żeby
tak od razu psy na kimś wieszać, nie znając
go nawet...

Ja uważam, że to godne podziwu, że taki młody
człowiek startuje w wyborach i życzę mu powodzenia.
:) Jeśli nie w tych, to w następnych.



A to zdanko jest rewelacyjne.
"Ponieważ jestem studentem niepokoi mnie sytuacja studentów ale również
absolwentów wyższych uczelni na rynku pracy dlatego zdecydowałem się wziąć
czynny udział w wyborach parlamentarnych." ... i zapewnic sobie ciepla
posadke w parlamencie ;-)
Mnie tez niepokoi wiele rzeczy a nie kandyduje. Dobrze jest przedstawic
jakis pomysl na rozwiazanie problemu, sam niepokoj to chyba za malo :-)

P.S.
A ta stronka to na pewno dowcip kolegow z klasy.

PoZdrowka


  Gdzie studiować chemię....?
   W szkołach średnich można sobie pozwolić na luksus organiczania
zakresu edukacji - na studiach nie. Dobre przygotowanie chemika,
absolwenta wyższej uczelni, wymaga nauczenia umiejętności posługiwania
się różnymi nomenklaturami, jeśli absolwent ma być lepszy od swoich
konkutentów na rynku pracy.
3 * TaK
   Jeśli chodzi o owe oksany i azany, to nie jestem przeciwny. Ze
względów całkiem seksistowskich uważam, że nazwy zasad powinny być
rodzaju męskiego a nazwy kwasów rodzaju żeńskiego. Dlaczego? Chyba jasne!
:-)
Wojtek



Profesor JÓZEF HURWIC
http://www.pw.edu.pl/miesiecz/2002/09/Bipw006.htm

przytaczał kiedyś na łamach Orbitala definicję, z której wynikało, że:
........Kobieta skłąda się z samych kwasów z odrobina zasad
jednakowoż..........
Pozdrawiam
Piotr
==================================
http://janecki.pr.radom.pl
==================================


  <?> SGH / AE Poznań / AE Wrocław

szukalam pracy to potencjalnych pracodawcow nie obchodzilo to, co umiem, a
te 4 papiery, ktore zostaly niejako w spadku po esgiehu...



To musiało być bardzo dawno, bo obecnie na rynku ludków z "papierami
po esgiehu" całe mnóstwo i sam papier na nikim już wrażenia nie
robi. I minimalizm w studiowaniu się nie opłaca, bo pojawiają się
absolwenci, którzy skończyli 2 kierunki, 5 ścieżek, na wszystko mają
certyfikat, założyli 10 kół naukowych i odbyli 20 praktyk w dużych
firmach. Teoretycznie mają więcej w głowie. A już na pewno mają
więcej w CV.  

Przejaskrawiam, ale tak właśnie zaczynają wyglądać studia w SGH...

amf.


  Sigurd, 5 lat i chipy komputerowe

Da się, nie trzeba magazynować absolwentów ale można "skierować" ich
do innych zastosowań (pracy nie związanej ze studiami).



OK, ale mówiliśmy o dostosowaniu tego, co uczelnia wypluwa z siebie z
zapotrzebowaniami rynku.

Zresztą ja
jestem gorąco za modułowymi studiami, modyfikowanymi w razie
potrzeby. Tak czy siak cały czas się uczymy a możliwość dokooptowania
sobie przedmiotu z dziedziny, która akurat się pojawiła praktycznie
rozwiązałoby problem.



No, i to jest dobry pomysł. Wszystkiego nie rozwiąże, ale poprawiłby
sytuację względem tego, co jest teraz. Zresztą, to jest już do pewnego
stopnia wdrażane.


  austriacka ekonomia

[...] - Marketing: cała grupa zajmowała się rynkiem czekolad w Polsce.



Grupa została podzielona
na zespoły, każdy zajmował się inną marką - i tak na każde zajęcia



musieliśmy przygotować[...]

OK :-) tylko widzisz tutaj widac wyzszosc AEP nad wydzialami ekonomii na
Szczecinskim Uniwerku chodz moj wydzial WZiEU i tak jest lepiej
zorganizowany od WNiEZ
Poza tym wiesz sam dobrze jaki jest rynek pracy i jakich pracownikow
poszukuja firmy
Jesli chodzi o nakaz panstwowy w sprawie praktyk uwazam ze byloby to sluszne
rozwiazanie
Poza tym pracodawca nie potrzebuje teoretyka tylko praktyka. Wiedza
teoretyczna powinna byc na tych specjalnosciach po ktorych to absolwenci
pragneliby zostac na uczelni robic kariere naukowa czy wykladac np
makroekonomie swoim mlodszym kolegom ...
Poza tym wieksza czesc teorii tej ogolnej jest przemycana w przedmiotach
zawodowych a tzn ze sie duplikuje dana wiedze i marnuje czas m in studentow.
Z przykroscia musze stwierdzic ze dotej pory spotkalem sie z wykladowcami
ktoy potrafia tylko podac teorie mniej praktycznej wiedzy (o niebo lepis pod
tym wzgledem sa asystenci i prowadzacy cwiczenia)

Pozdrawiam :-)


  ekonometria, statystyka
Czy to prawda, ze obcnie na rynku jest duzy popyt na ekonomistow wlasnie ze
specjalnosciami ekonometria i statystyka? Czy to to dopiero wszystko przed
nami...?

Czy taki absolwent ekonometrii musi sie bardzo martwic o znalezienie
(dobrej) pracy?
Z jakimi innymi specjalnosciami laczyc ekonometrie i statystyke?

Maciek


  ekonometria, statystyka

Czy to prawda, ze obcnie na rynku jest duzy popyt na ekonomistow wlasnie
ze
specjalnosciami ekonometria i statystyka? Czy to to dopiero wszystko przed
nami...?

Czy taki absolwent ekonometrii musi sie bardzo martwic o znalezienie
(dobrej) pracy?



da się tę pracę znaleźć, całkiem rozsądną i w miarę płatną.

Z jakimi innymi specjalnosciami laczyc ekonometrie i statystyke?



są IMHO dwa sensowne kierunki: finanse lub marketing (badania rynku). To
drugie jest chyba ciekawsze.

Sigurd


  Studia Podyplomowe z Farmacji ???

Można prosić o szczegóły co rozumiesz pod pojęciem wolontariat? Bo jakoś
  nijak mi się nie kojarzy to z tym, co aktualnie dzieje się w Lublinie



Nie wiem jak jest obecnie, ale dwa lata temu po skonczeniu farmy w Lublinie
absolwent chcacy podjac staz w lubelskiej aptece musial zgodzic sie na prace
na stazu za darmo (malo kto przyjmowal na staz za wynagrodzeniem). Aktualnie
moze jest inaczej. Sam osobiscie spotkalem w pociagu dziewczyne,
absolwentke, wracajac z Krakowa, ktora powiedziala mi, ze ukonczyla farme w
Lublinie,a obecnie znalazla prace w... Krakowie.
Lubelska AM wypuszcza corocznie ok 120 absolwentow, a teraz pewnie jeszcze z
kilkudziesieciu wieczorowcow (moze sie myle) i po prostu rynek pracy powoli
sie wysycil :-(( w tym regionie, dlatego absolwenci uderzaja na poludnie, na
Pomorze i w reszte Polski oraz... zostaja na uczelni - tam przynajmniej
placa :-) Zreszta w tej chwili coraz wiecej absolwentow bedzie zostawac na
uczelniach, bo wobec coraz nizszych marz na leki, coraz wiekszej konkurencji
zarobki sa coraz nizsze i wkrotce moze sie tak stac, ze praca na uczelni
bedzie bardziej oplacalna finansowo niz apteka (tak juz jest prawdopodobnie
w Lublinie, gdzie sa po 3 apteki przy jednej ulicy).
Pozdrawiam! Pharmacist.


  praca po studiach fizycznych

Mam takie pytanie czy po skończeniu studiów fizycznych mogę znaleźć
jakąś dobrą pracę? Słyszałem że są z tym problemy i chciałem się
dowiedzieć....



Jeżeli będziesz dobrym absolwentem fizyki, a do tego będziesz znał
biegle język angielski i jeszcze jeden współczesny język europejski,
twój rynek pracy będzie rozciągał się od Helsinek po Lizbonę i od
Trondheim po Heraklion, a pracę znajdziesz na pewno.

Jeżeli natomiast będziesz chciał znaleźć pracę w Polsce, to, poza
uczelniami i instytutami naukowymi, będzie ci ciężko znaleźć pracę
*jako fizyk*, i to jest smutne. Jeśli jednak zdecydujesz się na
przekwalifikowanie, nie powinno być większych problemów - pracodawcy
chętnie zatrudniają absolwentów fizyki, bo fizyka to bardzo elastyczne
wykształcenie.

A poza tym faktycznie, poszukaj w archiwach grupy, bo było to po
wielekroć dyskutowane, łącznie z uzasadnieniem wyżej postawionych
tez.


  Zbedne pytania
Zupelnie sie nie zgadzam, ze nie ma sensu studiowac fizyki, tylko
informatyke. Np. w Gazecie Wyborczej obsade informatyczna stanowili glownie
fizycy, astronomowie i jeden chemik (o ile pamietam). Na informatyce sie
znali, a reprezentowali wyzszy poziom. taka sytuacja jest powszechna i nie
dotyczy tylko nauk scislych. Np. ja jestem dziennikarzem (obecnie w prasie
komputerowej), majac wyksztalcenie historyczne. A uwierzycie, jakie
powodzenie na rynku pracy maja teologowie, absolwenci ATK? Bo te studia
ucza myslec (wbrew pozorom) i daja duza wiedze ogolna. Ludzie po tym ida
najczesciej na stanowiska samodzielne w i kierownicze w prywatnych firmach.
To samo dotyczy filozofow. W dzisiejszych czasach dyplom trzeba miec, ale
wszystko jedno jaki. Lepsza filologia klasyczna renomowanej uczelni niz
informatyka i zarzadzanie z "prywatnej pierwszej wyzszej uczelni" z
Pikutkowa lub Pcimia zalozonej przez miejscowego biznesmena...
Hanka Nowakowska

  ChĂŞtni do pracy w fotogrametrii potrzebni

Ciekawe stwierdzenie, ale jakos nie wierze w dobre zarobki w geodezji. Nie
pisze o wyjatkach jak sie ma uklady i szerokie plecy.



Bez żadnych układów i szerokich pleców zdobyłem pracę w geodezji za bardzo
dobre pieniądze (jesli porównac do polskich) tylko, że nie w Polsce.
Zrobiłem to w niecały rok po zakończeniu studiów bez większego doswiadczenia
wtedy. I szybko tam awansowałem. Z musu powracając do Polski spadłem o kilka
klas zarobkowych i muszę się z tym pogodzić.

 Nie mam zadnego

znajomego co by nie narzekal na pensje i pracodawce.



Większość Polaków narzeka w ogóle, a na zarobki i pracodawcę w
szczególności.

"Dlaczego mam placic wiecej skoro na Twoje miejsce mam
kilka osob!"



A może tak: "Zapłacę Ci więcej, ale za pół roku zamykam firmę".
Zgadzam się, że pracodawcy ogólnie mogliby płacić więcej bez narażenia się
na ryzyko bankructwa. Sam kilkakrotnie byłem wykorzystywany w taki sposób (a
to Absolwent, a to Urząd Pracy i likwidacja bezrobocia, a to zima i brak
zleceń, a to umowa zlecenie i karne odsetki,etc).
Ale znam przypadki deficytowych firm, które muszą zatrudniać tak by nie
wypaść z rynku, albo paść bez możliwości powrotu i zwolnić np. 20
pracowników, którzy z kolei będą wypierać inych pracowników godząc się na
"minimum" zarobkowe, byle być ubezpieczonym, itp."Szeregowy" pracownik nie
będzie wprowadzany w budżet firmy. I zawsze pracodawcy będą wykorzystywać
możliwości rynku.


  praca szukana

Zgadza się bo nie firma geodezyjna zatrudnia ale urząd pracy, dopłaty do
absolwentów, program pierwsza praca,
Tak studentów na pewno nie zabraknie, a jak wiadomo, to ta cała brać
żakowska za byle groszowe pieniądze będzie pracować aby się utrzymać, a
później kiedy skończą edukacje powiedzą - dziękuję panu za owocną współpracę
i zatrudnią następnego. I to jest pies pogrzebany, (prawa rynku
kapitalistycznego)



Pomieszanie z poplątaniem.
Jakie prawa rynku kapitalistycznego? Jeżeli w rynek ingeruje państwo ze
swoimi bzdurnymi regulacjami, jak pan Franio ze śrubokrętem, to jest to rynek
socjalistyczny. A ingerencje te, zamiast pomóc, najczęściej szkodzą, co widać
na załączonym obrazku.

BTW: Taki student jak już skończy edukację, będzie psioczył, że na tym "rynku
kapitalistycznym" nie ma dla niego miejsca. Szybko zapomni, że sam ten rynek
rozmontowywał.

z00mbie


  Studia przez internet!

A co to za twór ta WSZiB? Przejrzyj lepiej ofertę Politechniki
Warszawskiej,
tam też jest mozliwość studiowania przez internet, a i pracę otrzymasz po
jej ukończeniu - po wszib niestety tylko kuroniówka....
MD



Nie szukam pracy. Jestem pracodawca i niestety wiem jaki poziom (pozal sie
Boze) reprezentuja absolwenci naszych uczelni ktorzy studiuja aby studiowac,
dla ktorych studia w Szkole Zarzadzania i Bankowosci sa tym samym co studia
na Politechnice, czy moze jeszcze Akademii Rolniczej. A skoro piszesz o
kuroniowce, to przy takim podejsciu niewatpliwie to Cie czeka, bowiem IMHO
bezrobocie, to raczej stan umyslu, a nie ubogi rynek pracy. Ci ktorzy
studiuja, zeby tylko studiowac (wielu juz zapomnialo, co wlasciwie to slowo
oznacza), beda pracowac, zeby tylko miec prace i dlatego czesto ja traca.
Jeden z moich najlepszych menadzerow (obecnie na stanowisku dyrektora d.s.
finansowych w jednej z moich spolek) jest samoukiem i ma zaledwie mature.
Przed czterema laty zglosil sie do mnie sam (bez zadnego naboru) i
oswiadczyl, ze wie jak poprowadzic te (wowczas podupadajaca) firme.
Podupadajaca, bo zarzadzana uprzednio przez absolwentow Administracji i
Zarzadzania, ktorzy ukonczyli te studia zupelnie przypadkiem, bez zadnego
zainteresowania tym tematem, ktorym najprawdopodobniej bylo wszystko jedno
czy studiuja, zarzadzanie, filologie orientalne, czy AWF. Nie maja zadnych
szans na prace u mnie ludzie, ktorzy nie lubia tego co robia. Bo najpierw
trzeba lubiec, a potem dopiero umiec!

pzdr
Piotr


  Studia przez internet!

Nie szukam pracy. Jestem pracodawca i niestety wiem jaki poziom (pozal sie
Boze) reprezentuja absolwenci naszych uczelni ktorzy studiuja aby
studiowac,
dla ktorych studia w Szkole Zarzadzania i Bankowosci sa tym samym co
studia
na Politechnice, czy moze jeszcze Akademii Rolniczej. A skoro piszesz o
kuroniowce, to przy takim podejsciu niewatpliwie to Cie czeka, bowiem IMHO
bezrobocie, to raczej stan umyslu, a nie ubogi rynek pracy. Ci ktorzy
studiuja, zeby tylko studiowac (wielu juz zapomnialo, co wlasciwie to
slowo
oznacza), beda pracowac, zeby tylko miec prace i dlatego czesto ja traca.
Jeden z moich najlepszych menadzerow (obecnie na stanowisku dyrektora d.s.
finansowych w jednej z moich spolek) jest samoukiem i ma zaledwie mature.
Przed czterema laty zglosil sie do mnie sam (bez zadnego naboru) i
oswiadczyl, ze wie jak poprowadzic te (wowczas podupadajaca) firme.
Podupadajaca, bo zarzadzana uprzednio przez absolwentow Administracji i
Zarzadzania, ktorzy ukonczyli te studia zupelnie przypadkiem, bez zadnego
zainteresowania tym tematem, ktorym najprawdopodobniej bylo wszystko jedno
czy studiuja, zarzadzanie, filologie orientalne, czy AWF. Nie maja zadnych
szans na prace u mnie ludzie, ktorzy nie lubia tego co robia. Bo najpierw
trzeba lubiec, a potem dopiero umiec!

pzdr
Piotr



taki z ciebie wielki pracodawca  a nie masz nawet porzdnego kata pocztowego
buhahahaha

m.k.


  piekna jazda, czyli 500pkt w 3 tygodnie
Jeżeli jesteś taki mistrz, to czemu nie żyjesz tylko z giełdy? Nie piszę
tego krytycznie, więc się nie obrażaj :-) Ja gram bardzo krótko w realu i
miesięcznie grając kwotą 30k wychodzę na GPW lepiej niż wynosi moja pensja -
pamiętam, że jak wziełem tydzień urlopu, to udało mi się zarobić 20%, tej
kwoty. Nie stosowałem, twojego systemu, bo nie lubię małpować innych, nie
wiedząc, jak działa system, ale widziałem, że jesteś konkretnym gościem, a
nie forumowym krzykaczem.



Pracuje w korporacji międzynarodowej, to ciekawe zajecie i zgodne z moim
inżynierskim wykształceniem, gielda jest odskocznia, daje satysfakcje zarobku
na wlasna reke, czasami wieksza niż satysfakcja z mojej pracy zawodowej, ale
nie sadze aby gielda miala mi przesłonić wszystko, to jest jeden uboczny
watek mojego zycia, nie wyobrażam sobie siebie bez swojej codziennej
inżynierskiej pracy, tym bardziej ze jako jeden z nielicznych absolwentow
mojego rocznika z polibudy robie ciekawe i tworcze rzeczy, mam jeszcze poza
praca i gielda inne hobby, gdzie również się rozwijam i ktore mnie ciesza,
jest także rodzina, wgpw to może 10% moich zainteresowan i mysli i nie sadze
żeby to się zmienilo, jestes jeszcze zbyt krotko na rynku ( być może ) aby to
ogarnąć, ale zycze ci abys to kiedys zrozumial i aby to nie było za pozno,
kiedy cie psychika zezre
macHanys
PS nie jestem bynajmniej człowiekiem oświecenia, ale sadze ze mam zdrowe
podejście do zycia i proporcji jakie w nim sa istotne

  piekna jazda, czyli 500pkt w 3 tygodnie

Pracuje w korporacji międzynarodowej, to ciekawe zajecie i zgodne z moim
inżynierskim wykształceniem, gielda jest odskocznia, daje satysfakcje
zarobku
na wlasna reke, czasami wieksza niż satysfakcja z mojej pracy zawodowej,
ale
nie sadze aby gielda miala mi przesłonić wszystko, to jest jeden uboczny
watek mojego zycia, nie wyobrażam sobie siebie bez swojej codziennej
inżynierskiej pracy, tym bardziej ze jako jeden z nielicznych absolwentow
mojego rocznika z polibudy robie ciekawe i tworcze rzeczy, mam jeszcze
poza
praca i gielda inne hobby, gdzie również się rozwijam i ktore mnie ciesza,
jest także rodzina, wgpw to może 10% moich zainteresowan i mysli i nie
sadze
żeby to się zmienilo, jestes jeszcze zbyt krotko na rynku ( być może ) aby
to
ogarnąć, ale zycze ci abys to kiedys zrozumial i aby to nie było za pozno,
kiedy cie psychika zezre
macHanys
PS nie jestem bynajmniej człowiekiem oświecenia, ale sadze ze mam zdrowe
podejście do zycia i proporcji jakie w nim sa istotne



ja jak wziełem urlop i zaczełem "trzepać kasę" na giełdzie, w ilościach
większych niż normalnie, to właśnie wydawało mi sie, że można szybko
ześwirować, żyjąc tylko giełdą.


  Moze ktos do(po)radzi ?
a gdybym wyskoczyl do pracodawcy z praktycznymi dobrymi umiejetnosciami
jesli chodzi o grafike, bardzo dobra znajomoscia Angielskiego, ale z niezbyt
ciekawymi studiami- Np. Akademia Pedagogiczna w Krakowie - wydzial Technika
i Informatyka. Miallbym jakies szanse na zalapanie sie ? czy jesli chodzi
ogolnie o grafike komputerowa, mile widziani sa TYLKO i WYLACZNIE absolwenci
AGH itd ?

Przynajmniej ja mialem takie szczescie, ze patrzyli na papier...
Umiejetnosci i tak
zwerfikuje rynek.. A czy nie warto miec jakiegos wyksztalecenia ?? Pozniej
w
zyciu
jestes bardziej elastyczny. A na taki zawod jak grafik/operator DTP duzo
ludzi liczy
i chca pracowac w tej branzy, kazdy mysli ze to latwa i przyjemna kasa, a
zycie nie
jest rozowe.

| Co sie dzis bardziej liczy w pracy jako grafik komputerowy ? To jaki
| masz papierek po studiach, czy to co naprawde umiesz ? Na co bardziej
| patrza przy zatrudnianiu ?




  praca - Wrocław

    - wykształcenie min. średnie, mile widziani studenci i absolwenci ASP
we
Wrocławiu
    -  biegła znajomość Photo Shop, Corel Draw, Macromedia Flash
    - doświadczenie w tworzeniu witryn internetowych
    - znajomość Macromedia Director
    - znajomość Page Maker
    - dyspozycyjność
    - umiejętność przygotowania do druku
    - osoba niepaląca



To modlitwa czy ogłoszenie? Jesli to drugie, to nic, tylko szczerze zyczyc
powodzenia...
Swoja droga, ze wzgledu na wymogi "rynku" pracy, ASP powinno gleboko
zastanowic sie nad uruchomieniem wykladów z zakresu programowania w Lingo i
ActionScripcie oraz prowadzic dotaktowe zajecia terapeutyczne dla
uzależnionych.
j.s.


  Java w UK

Stawka jest przekonywujaca (z mojej perspektywy :), zastanawia mnie
tylko brak rynku dla programistow klasy sredniej (i ew. podstawowej).
Z "doswiadczenia" wiem, ze ci najlepsi wykonuja praca "ambitniejsze"
i nie chca sie "paprac" w robocie samego kodowania, partnera XP, itp
nieskopoziomowych prac. Chyba istnieje "zapotrzebowanie" na
sredniozaaw. programistow? A moze nie? Moze to wynika z innych
czynnikow (np. politycznych)



Przyczyna jest bardzo prosta, jesli nie masz super doswiadczenia,
to jestes mniej konkurencyjny od swiezego absolwenta, tubylca, z wyzszym
wyksztalceniem. Taki ktos ma wieksza wartosc, bo reprezentuje
te sama kulture, sposob komunikacji itp. co pracodwaca. Slowem, unika sie
problemow z zatrudnianiem obcokrajowcow.

Poza tym jest sprawa dotarcia do takiego ogloszenia. Na www.monster.de
nie oglosi sie ktos, kto potrzebuje ucznia do wypieku bulek, stanowisko
inofrmatyka bez doswiadczenia tez nie jest tego warte.

Zeby oplacalo sie zatrudnic obcokrajowca, to musi byc mocny deficyt
ludzi z potrzebnymi umiejetnosciami. Takiego deficytu nie ma w Szwecji
( w zeszlym miesiacu tylko 5 ofert pracy dla specow od Javy),
w Niemczech potrzebne jest duze doswiadczenie. A to z kolei latwo
zrozumiec, biorac pod uwage, kiedy Java powstala. Po prostu malo
jest ludzi, ktorzy od poczatku siedza w tym jezyku. W Irlandii podejrzewam,
ze jest b. podobnie.

pozdro,
Tworas


  praca ?? ale za ile ??

W sumie głównym problemem na rynku nie jest kupa programistów,
którzy przebijają się stawkami o pracę. Aktualnie problemem jest to, że
programistów jest mało.



Zależy jak na to spojrzeć. Rok w rok kończy ca. 100 absolwentów po
informie na każdej z większych uczelni technicznych, o ludziach wciąż w
trakcie studiów nie wspominając. Każdy z nich ma chociaż podstawy
języków programowania i jakiejś tam mniej lub bardziej szczątkowej
wiedzy ogólnoinformatycznej. Nie powiedziałabym że programistów (czy też
należałoby powiedzieć: *potencjalnych* programistów) jest mało.
Problemem jest chyba bardziej to że im się nie chce :]

Ludzi sensownych - tzn. takich którzy znają podstawy języka i potrafią
myśleć jest jak na lekarstwo.



Myślę że mówię tylko w zasadzie to samo co Ty ("Ludzi sensownych - tzn.
takich którzy znają podstawy języka i potrafią myśleć jest jak na
lekarstwo") - tylko trochę inaczej ;) Myślę że kluczowym jest tu
'potrafią myśleć'. Względnie "potrafią myśleć i chce im się to robić".

Poza tym, o ile piszesz o rekrutacji w firmie do której prowadzi Twój
mail :) to dodatkowym problemem może być miejsce, przynajmniej o ile
dobrze działa mój wywiad środowiskowy ;) We Wrocku jest parę firm
pokroju Siemensa, które łykają naprawdę dużą część rynku programistów,
przynajmniej tych sensowniejszych. Mam wrażenie że choćby u mnie
(Poznań) mniejszej firmie łatwiej jest znaleźć programistów niż tam -
ale może to tylko wrażenie :)

Pzdr


  Zaliczenia - projekty

Gdyby kolesie mogli za forse pisać cokolwiek innego to by pewnie
pisali. Smutnym jest, że nie mogą. Cóż za dużo programistów  się
kształci.



z tym akurat nie ma problemu, wiesz ile z absolwentow szkoly informatycznej
nadaje sie zeby isc powaznie pracowac? 10%? tak na moje oko to i tak chyba

zreszta juz tutaj kiedys ktos pisal, ze na rekrutacjach to firmy "placza"
jacy to "programisci" przychodza na rozmowy kwalifikacyjne...

wiec o to bym sie nie martwil...

Ci co się kształcą przynajmniej ruszają rynek zlecając
zaliczeniówki. ;-)
Ten system musi się kiedyś załamać.




pierwszym roku pisalem dla innych jakies rozne rzeczy, nie ukrywam ze
mialem z tego troche przychodu ktory byl kuszacy :) bo na powazna prace nie
mialem jeszcze doswiadczenia,ale tez sie sporo pod czas tego uczylem, no i
tez dostalem przez jedna taka osobe powazna robote, no i dzieki takiej
"dzialalnosci" sluch sie rozchodzi w srodowisku :)

teraz juz mi sie nawet nie chce o takich sprawach myslec, to juz nie jest moj kaliber
:), poza tym troche sumienie mnie tez rusza... :D
teraz wole robic powazne rzeczy za powazna kase :)

Pozdrawiam
        Brzezi


  Czujecie oddech komkurencji?

18-dniowe szkolenie z programowania w .NET dofinansowane z Unii kosztuje
1500 zł. Czy na rynku pojawia sie tlumy programistow czy moze zaczna
szukac pracy w City?



A może wiesz, do kogo adresowane jest to szkolenie?
Do programistów cobola, czy absolwentów ochrony środowiska ? (nie
obrażając żadnej z tej grup)

Pozdrawiam
Artur S.


  jaka specjalność?
Niedawno, po wydarzeniach z ostatnich dni zacząłem się zastanawiać, jaką
właściwie specjalność obrać aby otrzymać dobrą pracę. Szukam już przez dłuższy
czas i nie wiem w końcu co pracodawca chce...
Wiedza ogólna jest w porządku i potrafi rozwiązać wiele problemów, jednak trudno
znaleźć jąkąś pracę będąc informatykiem od wszystkiego-takie mam wrażenie,
zwłaszcza takiemu prawie absolwentowi jak ja.
Tak więc postanowiłem się wyspecjalizować w pewnej dziedzinie, tylko nie wiem w
jaka bardziej by mi się przydała:
- administracja sieciami
- administracja serwerami
- administracja bazami danych
Wiem, że to bardzo ogólne - może jakies konkretne sugestie?
Programowanie raczej już nie chodzi w grę, ponieważ mam zaległości w matmie i w
algorytmach;), a moje aktualne umiejętności pozwolą na pisanie sobie użytecznych
programów.
Jakie macie refleksje na temat rynku pracy i kogo jest niedobór? Wszelkie rady
mile widziane. Oferty pracy tym bardziej;)

  jaka specjalność?

Niedawno, po wydarzeniach z ostatnich dni zacząłem się zastanawiać, jaką
właściwie specjalność obrać aby otrzymać dobrą pracę. Szukam już przez dłuższy
czas i nie wiem w końcu co pracodawca chce...
Wiedza ogólna jest w porządku i potrafi rozwiązać wiele problemów, jednak trudno
znaleźć jąkąś pracę będąc informatykiem od wszystkiego-takie mam wrażenie,
zwłaszcza takiemu prawie absolwentowi jak ja.
Tak więc postanowiłem się wyspecjalizować w pewnej dziedzinie, tylko nie wiem w
jaka bardziej by mi się przydała:
- administracja sieciami
- administracja serwerami
- administracja bazami danych
Wiem, że to bardzo ogólne - może jakies konkretne sugestie?
Programowanie raczej już nie chodzi w grę, ponieważ mam zaległości w matmie i w
algorytmach;), a moje aktualne umiejętności pozwolą na pisanie sobie użytecznych
programów.
Jakie macie refleksje na temat rynku pracy i kogo jest niedobór? Wszelkie rady
mile widziane. Oferty pracy tym bardziej;)



elastyczność - to wystarczy

  jaka specjalność?

| Niedawno, po wydarzeniach z ostatnich dni zacząłem się zastanawiać, jaką
| właściwie specjalność obrać aby otrzymać dobrą pracę. Szukam już przez
dłuższy
| czas i nie wiem w końcu co pracodawca chce...
| Wiedza ogólna jest w porządku i potrafi rozwiązać wiele problemów, jednak
trudno
| znaleźć jąkąś pracę będąc informatykiem od wszystkiego-takie mam wrażenie,
| zwłaszcza takiemu prawie absolwentowi jak ja.
| Tak więc postanowiłem się wyspecjalizować w pewnej dziedzinie, tylko nie
wiem w
| jaka bardziej by mi się przydała:
| - administracja sieciami
| - administracja serwerami
| - administracja bazami danych
| Wiem, że to bardzo ogólne - może jakies konkretne sugestie?
| Programowanie raczej już nie chodzi w grę, ponieważ mam zaległości w matmie
i w
| algorytmach;), a moje aktualne umiejętności pozwolą na pisanie sobie
użytecznych
| programów.
| Jakie macie refleksje na temat rynku pracy i kogo jest niedobór? Wszelkie
rady
| mile widziane. Oferty pracy tym bardziej;)

elastyczność - to wystarczy



czy mówi to osoba zatrudniona? (neostrada + odpowiedź w godzinach pracy) :)


  Laptop do 2500 PLN

wezcie pod uwage ze taki jest rynek.
teraz notebooki staly sie modne i wszyscy chca je miec mimo ze
wielokrotnie
ich niepotrzebuja i praktyczniejszy bylby dla nich desktop:)
ale nie ma byc notebook bo sasiad takiego ma i ja tez chce.
no wiec producenci szczegolnie w niskim przedziale cenowym udziwniaja te
notebooki kosztem jakosci bo ma byc tani ale ma miec np 17" ekran i
wypasiona grafike:)

wiec czy to dell, toshiba, hp czy lenovo w niskim przedziale cenowym
bedzie
sie zdazac ze super wykonania i jakosci sie nie spotka, ale udziwnienia
malo
praktyczne w notebooku owszem:)

dopiero troche drozsze notebooki dla ludzi ktorzy naprawde wiedza do czego
sluzy notebook i go wykorzystuja do pracy jest o wiele lepiej wykonany, z
lepsza ergonomia i lepszymi parametrami jesli chodzi o prace mobilna.

dlatego moim zdaniem polecanie samej marki komus nie ma sensu, bo
praktycznie kazdy producent obecnie ma modele od bardzo srednich po bardzo
dobre. kwestia ceny a nie marki(poza oczywiscie Acerami, Compalami i
innymi
takimi wynalazkami:)



Przykre ale prawdziwe. Wyścig szczurów. Ważne by posiadać, nieważne co.
Niech kraje dalej "produkują" absolwentów zarządzania i marketingu oraz
pracowników administracji to nic się nie zmieni.
Pozdrawiam


  Student i działalność gospodarcza
Witam wszystkich !

Czy jako student, zakładając własną działalność gospodarczą mogę liczyć na
mniejsze świadczenia na rzecz ZUS lub odroczenia takowych świadczeń na
późniejsze okresy ?

Na biznes.onet.pl znalazłem stawki ZUS dla osób prowadzących działalność
gosp. Czy takie same stawki obowiązują dla studentów?

Podstawa                                 1 291,79 zł

Ubezpieczenie wypadkowe           20,93 zł
Ubezpieczenie emerytalne            252,16 zł
Ubezpieczenie rentowe               167,93 zł
Ubezpieczenie chorobowe            31,65 zł
Fundusz pracy                              31,65 zł
Ubezpieczenie zdrowotne           100,11 zł

Razem:                                         604,43 zł

Jakie inne ulgi przysługują studentom prowadzącym działalność na polskim
rynku. Znalazłem info o refinansowaniu ZUS przez 1 rok na www.1praca.gov.pl,
ale tam jest raczej mowa o absolwentach, więc nie wiem czy odnosi się to
także to studentów.

DZIĘKI SERDECZNE ZA POMOC

Marcin


  Jakie studia powinien skończyć kamerzysta?

Widzicie koledzy: dzisiaj mamy takie czasy,że nie liczy się papierek tylko
układy,koneksje i znajomości- mówię tutaj o operatorach zatrudnionych
zawodowo w Telewizji Polskiej i innych komercyjnych stacjach.



no pozwole sobie nie zgodzic sie z twoją opinia.
cale szczescie, ze jak to kolokwialnie ująłeś "nie liczy sie papierek".
Znam *wielu* naprawde dobrych opeatorow, zarowno z TVP, jaki i TVN,
którzy nie maja formalnego wykształcenia i nie przeszkadza im to w
robieniu dobrych zdjęć.
Ostatnio poznalem goscia, ktory był przez jakiś czas autorem programów,
ale potem zmieniał sie ramowka i zabrakło dla niego pracy.
Dostał propozycje przekwalifikowania sie i wybrał operatorke.
Minelo 1,5 roku i jest naprawde cenionym kamermanem.
        Nie twierdze, ze nie maja miejsca sytuacje, kiedy operator
zostaje zatrudniony po tzw. znajomości. Jasne, ze są takie przypadki.
Widziałem to na własne oczy. I co sie stało z takim kręciołem?
Po pół roku kompletnie wypadł z grafika, bo zaden autor nie chciał z nim
pracowac.

Wolałbyś, zeby do tivi przyjmowani byli ludzie tylko z dyplomem?
Przeciez rynek produkcji telewizyjnej rozwija sie w PL tak szybko, ze po
prostu nie wystarczyło by ich w odpowiedniej ilości.

Obecnie zatrudnia się operatorów powiedzmy z ulicy, a co na to
absolwenci akademii filmowych?? to co- oni mają iść na bezrobotne, albo
kręcić wesela



Absolwenci akademii??? A znasz chociaz jednego? Wiesz jaka maja opinię
na taki temat? Chyba nie skoro wygłaszasz takie opinie.
Oni maja gdzies telewizje i chcą jak najszybciej wkręcić sie do fabuły.
"Nie po to konczylem szkole, zeby na newsy latać" - to jest ich zdanie.

pozdrawiam
jaberski


  Psycholog szuka pracy i... jest załamany!
Witam wszystkich bardzo serdecznie,

Aż trudno w to uwierzyć ale od dłuższego czasu szukam pracy na Śląsku w swoim
zawodzie i... nic! Jestem bliska załamania. Oprócz psychologii skończyłam
studia podyplomowe, dzięki którym posiadam wiedzę z zakresu polityki kadrowej.
Niestety, w obecnej sytuacji na rynku pracy (recesja a więc redukcja kosztów)
jeśli już jest zapotrzebowanie na specjalistę HR, to tylko z doświadczeniem.
Chciałam pracować jako trener ale mam zbyt małe doświadczenie, nie mam też
specjalnych uprawnień aby działać samodzielnie, praca w firmie szkoleniowej
jako praktykant (wolontariusz) nie jest możliwa a to dlatego, że nikt nie chce
uczyć przyszłej konkurencji. Poza tym znam osoby, które pracowały jako
wolontariusze (tam, gdzie jest taka możliwość, np. w ośrodkach pomocy
społecznej) i nawet po roku pracy dziękowano im i "zatrudniono" nowych. Nawet
praca jako psycholog w szkole (a to już ostateczność) odpada, ponieważ nie
posiadam uprawnień pedagogicznych (w tym roku absolwenci mogą je otrzymać tylko
po studiach podyplomowych, swoją drogą oferowanych przez ten sam uniwersytet,
który ukończyłam, z tą samą kadrą i zajęciami jak na mojej specjalizacji,
która, jak się okazuje - nic nie daje. Ręce opadają). Znam języki, na studiach
i zaraz po wierzyłam w swoje możliwości i umiejętności ale dziś jestem bliska
stanu, który w szpitalach i poradniach (które w tym roku nie przewidują
zatrudniania nowych psychologów)diagnozuje się jednoznacznie...

Możliwe powody mojej sytuacji:
1. Źle szukam?
2. Nie wykorzystuję znajomości?
3. Nie oszukuję pisząc CV?
4. Albo też kiepski ze mnie psycholog, rzeczywiście do niczego się nie nadaję...

To, że piszę w taki sposób i na taki temat świadczy już tylko o jednym...
jestem załamana!
(ale to, że piszę do jakiejś listy dyskusyjnej świadczy o tym, że się
przełamałam i zaczęłam szukać pomocy :)))

Dorota


  !!!------------INTENSYWNA SZKOŁA WEBMASTERÓW---------- --!!!
NET SOLUTION, ul. Kopernika 30, VIp.
00-950 Warszawa, www.netsolution.pl
tel./fax: 826-70-58, tel. 826-14-60

--------------------------------------------------------------------------------

Szanowni Państwo
Warunkiem koniecznym zdobycia dobrze płatnej, atrakcyjnej pracy są te kwalifikacje, które stanowią przedmiot zainteresowania pracodawcy.

Szok technologiczny związany z informatyką otworzył nowe możliwości. Spowodował również, że tradycyjne wykonywanie zawodów, nawet tych od lat uważanych za "bezpieczne" uległo dzisiaj dewaluacji. Dynamicznie rozwijający się Internet pozwala na rozwinięcie twórczej inwencji, wyobraźni, umożliwia stosowanie pionierskich rozwiązań. Stwarza idealne warunki dla wykorzystania dotychczas nabytych umiejętności.

Problemy ze znalezieniem pracy nie wynikają obecnie z braku ofert ale z zasadniczych rozbieżności pomiędzy potrzebami pracodawcy a tym co oferują instytucje edukacyjne.

            Firma Net Solution prowadząca od kilku lat kompleksowe usługi internetowe - w tym także szkolenia i biuro pośrednictwa pracy posiada szczegółowe rozeznanie tych problemów. Nie tylko nasze obserwacje potwierdzają, że zdobycie dodatkowych kwalifikacji w dziedzinie internetu pozwala na udział w tej części rynku pracy, w której zapotrzebowanie na fachowców znacznie przekracza możliwości jego zaspokojenia.

4 września rozpoczynamy Intensywną Szkołę Webmasterów, unikalny, kompleksowy kurs przygotowujący ludzi do wykonywania tego nowego, atrakcyjnego zawodu. Postawiliśmy zwłaszcza na wykształcenie umiejętności graficznych, od których zależy jakość i atrakcyjność stron WWW. Koszt kursu został ustalony według cen promocyjnych i wynosi 3900 złotych. Możliwe jest wnoszenie opłat w trzech ratach lub skorzystanie z kredytu bankowego. Zakończenie tego cyklu szkolenia przewidywane jest 25 października 2000 r.

Absolwentom kursu oferujemy możliwość podjęcia współpracy z naszą firmą a także uzyskanie atrakcyjnych stanowisk w firmach składających w naszym Biurze Pośrednictwa Pracy oferty zatrudnienia.

Jesteśmy przekonani, że skorzystanie z naszej oferty załatwi Państwu wiele spraw na dzisiaj i najbliższe lata - oszczędności i zyski, konkurencyjność i prestiż.

        Czekamy na Wasz odzew.

        Pozostajemy z wyrazami szacunku.

Kontakt:      Witold Wójcik         tel: (022) 826 70 58  kom: 0501 269 417

                  Marcin Garwacki    tel: (022) 827 18 20  kom: 0501 057 434


  dwa hamburgery i frytki (prosze)

Ale spaliles. Ciekawe po co absolwent politechniki mialby pracowac w
fastfoodzie? Jakos nie mialem na uczeli zajec z ekonomii.



Po pierwsze na Politechnice Gdanskiej jest wydzial zarzadzani i ekonomii
(zwany powszechnie wydzialem gier i zabaw) poza tym na innych wydzialach
jest przez semestr ekonomia. A zreszta jeden grzyb jakie studia skonczyles i
tak przy obecnym rynku pracy najpewniej w McDonaldzie skonczysz.

Loki

Mezczyzna przychodzi odwiedzic swojego 85-letniego dziadka w szpitalu.
 - Witaj dziadku jak sie czujesz? - zaczyna rozmowe.
 - A dobrze, dziekuje. - odpowiada dziadek.
 - Jakie tu macie jedzienie.
 - Wyobraz sobie ze naprawde niezle.
 - A jak pielegniarki?
 - Fantastyczne dziewczyny, mlode, sliczne i uczynne.
 - A jak sypiasz?
 - Nie mam z tym problemow. Po 9 godzin kazdej nocy. Zawsze o 22 przynosza
mi
kubek goracej czekolady i Viagre a potem spie doskonale do 7 rano.
Wnuka zaintrygowala ta Viagra wiec poszedl wypytac pielegniarke.
 - Czy to prawda, ze mojemu 85-letniemu dziadkowi dajecie co noc viagre?
Pewnie dziadek cos sobie ubzdural.
 - Alez nie - Odpowiada pielegniarka. - Codziennie o 22 dostaje goraca
czekolade i Viagre. W polaczeniu dzialaja idealnie. Czekolada go uspakaja i
usypia, a Viagra sprawia ze nie przekreci sie na bok i nie wypadnie z lozka.

Leaving the wedding reception the honeymoon couple
hailed a cab to take them to their romantic boutique
hotel in the hills. The driver wasn't too sure how
to get there and said he would ask directions when
they got closer. Meanwhile, the lovers couldn't wait
and got down to it on the back seat.
Seeing a fork in the road the driver said "I take
the next turn right?"
"No way, get your own," said the groom, "this one's
all mine."


  studia... opinia

| matma i fizyka jest na pierwszym roku. potem jest więcej historyjek z
 macierzy i numeryki. Jak nie lubisz/ umiesz liczyć do nie dla ciebie.
Można
 iść na Informatyke w sterowaniu i zarządzaniu teraz to osobny kierunek
 chyba. Będzie jeszcze troche elektroniki i elektrotechniki pozatym
sporo
 symulowania czyli fizyki w praktyce. Programuje sie wszystko od uC do
 systemów czasu rzeczywistego. Co sie po nim robi? na co sie
załapiesz. jak
 zwykle. w polsce nie ma takich uczelni zeby sie pracodawcy zabijali o
 absolwentów. Osobiście studia mi sie podobają a ide na rok 5.

 CosteC

Ciekawi mnie ile jest w automatyce elektroniki, i czy mozna np pracowac
w tym fachu po autmatyce. Musze w miare szybko sie zdecydowac, wybieram
mdzy wat(elektronika i telekom) oraz automatyka. No i wlasnie, slyszalem
od znajomych z technikum ze automatyka to zupelny kosmos a poziom tego
na studiach - dla nielicznych. Sam jestem po ogolniaku.



Ja też.

 Powiedz czy na

agh na eaie jest cos takiego ze kazdy student musi miec praktyke? Cos
takiego obilo mi sie o uszy.



Na AGH tak nie jest. Na automatyce tak. Miałem obowiązkową praktykę po 3
roku. Fajna rzecz generalnie. Chyba że sobie załatwisz praktyke w ****
firmie.

 A i wlasnie, gdzi np planuja pracowac

ludzie po automatyce? Czy studia sa ciekawe? I jak w polsce wyglada
rynek pracy w tym temacie.



studia IMHO ciekawe. Ale to kwestia gustu. Praca. Hmmm Ciężko mi coś mądrego
powiedzieć. Rynek sie rozwija tak mi sie wydaje. Czy będzie sie rozwijał za
5 lat to cholera wie. Generalnie to jak byłem na praktykach w pewnej firmie
w krakowie to kończyli remont nowych pomieszczeń bo przestali sie mieścić na
swoim. Myśle że jest nieźle.

CosteC


  praca po automatyce i robotyce
witam
mam takie offtopicowe pytanie. jak w Polsce i ewentualnie UE wyglada rynek
pracy dla absolwentów Automatyki i Robotyki???

ciężko znaleźć prace?? czy jest to praca dobrze płatna?? jakie stanowiska??

pozdrawiam


  Ekokarierę (a może raczej econo-karierę?)
Witam serdecznie!

Rzadko to czynię, ale dziś to zrobiłem. Zajrzałem na stronę mojego
wydziału. Dlaczego? Z ciekawości, czy mają mi coś ciekawego do
zaproponowania po ukończeniu studiów - najprawdopodobniej uda się
obronić pracę pod koniec czerwca 2004. I cóż ujrzałem? Takie oto cuś:

http://www.elektr.polsl.gliwice.pl/nowe/ekokariera.php

Ku uciesze modemowców - cytat:
"Podstawowym celem Ekokariery jest umożliwienie studentom i absolwentom
pozyskania pierwszych, niezwykle cennych doświadczeń zawodowych na
rynku pracy, poprzez udział w praktykach i stażach w jednostkach
podległych lub nadzorowanych przez Ministra Środowiska. Praktyki
zawodowe skierowane będą wyłącznie do studentów (czas trwania praktyk:
2 do 4 tygodni), zaś staże adresowane będą do absolwentów szkół
wyższych i organizowane w ramach rządowego programu Pierwsza praca
(okres stażu: od 3 do maksymalnie 12 miesięcy). Praktyki stanowić będą
nieodpłatną formę zdobywania pierwszych doświadczeń zawodowych w
jednostkach resortu środowiska. Z kolei w okresie odbywania stażu
absolwentowi przysługiwać będzie stypendium w wysokości zasiłku dla
bezrobotnych, zgodnie z założeniami programu Pierwsza praca. Ekokariera
skierowana jest wyłącznie do najlepszych studentów i absolwentów (w
przypadku studentów wymagana jest średnia ocen z dotychczasowego toku
studiów powyżej 4.00, zaś w przypadku absolwentów ocena co najmniej
dobra na dyplomie ukończenia studiów)."

Praktyki za darmo? To już tradycja. W czasie trwania studiów musiałem
odbyć dwie, za które uczelnia nie zwróciła mi nawet za dojazdy, pomimo
faktu, że jest taki zapis w ustawie. Mało tego - oni się z tym wcale
nie kryli - powiedzieli już na wstępie, że nie zwracają i kropka. No
dobrze...to już przeżyłem.
Teraz kończę studia i...zaraz zaraz - zasiłek dla bezrobotnych dla
pracującego? No dobrze, ktoś powie - stażysty. I taką oto ofertę
kierują do najlepszych! Najlepszy nie jestem, ale zanosi się, że
wymienione warunki spełnię. Piękna nagroda! Proszę, niech ktoś to
napiętnuje, bo ja chyba nie mam siły...
Ekokariera? Raczej Econo, rodem z testów sprzętu w gazecie Chip -
absolwent otrzymuję Chip Tipa Econo. Brawo!
Muszę uważać, żeby mi buty nie pospadały, tak mi tam śpieszno!

Pozdrawiam!

wampajer.

PS. Miałem małe problemy z czytnikiem (40tude). Mam nadzieję, że nie
naśmieciłem i że KNode mnie nie zawiedzie.


  Praca za friko dla prawnikow - szukam chetnych
Na pl.soc.prawo nie spodziewalem sie takich komentarzy.
Warunki gry ustala ten co ma więcej do zaoferowania. W tym wypadku jest to



właściciel kancelarii,
więc normalne jest, że on decyduje kto i na jakich warunkach u niego
pracuje.
A ty chciałbyś, żeby kto te warunki ustalał? Komitet wojewódzki PZPR?
Zostali porwani za młodu do tej kancelarii czy poszli tam dobrowolnie?
Skoro mogą dostać prace tylko za friko to znaczy, że tylko tyle są tu i



teraz na rynku warci.

i tutaj drogi merze dochodzimy do sedna sprawy.
To że absolwent prawa na rynku pracy nie jest nic warty nie wynika z tego że
jest miernotą, tylko z tego, że polskie prawodawstwo chroniące korporacje w
zasadzie uniemożliwia mu wykonywanie zawodu. Tego że dostęp do zawodu jest
zamknięty nie muszę chyba uzasadniać. Na rynku roi się więc od absolwentów
prawa, którzy chcieliby robić cokolwiek z prawem związanego i taką sytuację
wykorzystuje właśnie wiele kancelarii.

Dla absolwentów prawa i górników mamy wprowadzić socjalizm i gwarantować



im zatrudnienie tylko

dlatego, że są i dać im "godziwą" wypłatę?



może i górnicy mają osłony socjalne, ale takimi szklarnianymi warunkami
jakie mają polscy adwokaci i radcowie nikt chyba w Polsce poszczycić się nie
może. Brak konkurencji (a jaka ma być skoro sami sobie tę konkurencję
wybierają),  wygórowane stawki gwarantowane przez ustawę itd.. Na grupie
soc.prawo chyba wszyscy dobrze wiedzą o co chodzi dlatego nie będę rozwijał
wątku.  Jeżeli więc istnieje w Polsce grupa zawodowa, która otrzymuje od
państwa, czyli od nas zdecydowanie  ZA DUŻO to na pewno są to korporacje
prawnicze.

Ile ty co miesiąc chcesz płacić dodatkowego podatku na ich gwarantowane



wypłaty?
Inną rzeczą są gwarantowane wypłaty, inną płaca minimalna - powinienes o tym
wiedzieć.

Z mioch dotychczasowych doświadczeń wynika, że poziom polskich adwokatów (a
radców to już wogóle) jest naprawdę niski. Zlecone usługi prawne są
wykonywane na odwal się i od niechcenia. Ciekaw jestem, kto by pozostał na
rynku prawniczym gdyby państwo przestało osłaniać korporacje? Ile warci
byliby wtedy obecni "prawnicy"?

Bronek


  Studia prawnicze

| Ja także niezbyt często zabieram głos na li cie, może dlatego że zwykle
| podane stany faktyczne są niedokładne. W Pani przypadku zostałem
| sprowokowany przez Robina. Krew mnie zalewa jak w sprawach trudno ci
| zdobycia pracy w zawodach prawniczych wypowiada się kto  komu zdarza się
| oblać pierwszy termin z prawa cywilnego, a zwłaszcza zobowiązań. Na moim
| uniwersytecie to przekre la człowieka. Trzeba sobie jasno powiedzieć że
nie
| ma miejsca na rynku pracy dla osób zanadto oddających się przyjemno cią
| "studenckiego" życia. Te studia jest łatwo skończyć, ale zdobycie sobie
| pozycji i uznania wymaga pracy przez 16 godzin na dobę. I to jest prawda
o
| studiach prawniczych, co powinna Pani razem z córką rozważyć.



                Przepraszam bardzo lecz uprzejmie informuje, iż gdy ja
studiowałem to nie było oddzielnego egzaminu z zobowiązań, zdawałem ( był to
rok 1988) jeden egzamin z prawa cywilnego ( nie obejmował rodzinnego) -
zdałem go u prof. Steckiego (czy on jeszcze wykłada ?) w pierwszym terminie.
Obecnie zajmuje się m.in. sprawami kadrowymi w pewnej firmie prawniczej,
współpracuje z dwiema ( chyba dobrymi) uczelniami i m. in. w bieżącym
okresie rozmawiam z setkami absolwentów poszukujących pracy i znam doskonale
prawniczy rynek pracy ( co najmniej lokalny). Dlatego mnie krew zalewa, gdy
ktoś wierzy, że wystarczy dobrze skończyć studia ( uczyć się 16 godzin na
dobę) by osiągnąć sukces w tym zawodzie. To za mało. Takie "dużo uczące się
osoby" na rozmowach kwalifikacyjnych padają na pytaniu o zainteresowania,
hobby pasje. na to nie starcza czasu, takie osoby są nudne i mało
kreatywne,bo wiedza wyniesiona ze studiów jest przydatna w niedużym stopniu.
W planie 5 letnich studiów należy również umieścić pozycję - życie prywatne,
bo potem się bardzo żałuje.

            Pozdrawiam.

                Rob.


  aplikacje

| "calkiem sporo osob bez koneksji rozpoczyna i konczy dowolne aplikacje"
| piszesz, no tak... przyznasz ze jest to rownoznaczne ze zdaniem typu
| "wiekszosc osob przy pomocy koneksji rozpoczyna i konczy dowolne
| aplikacje".. po prostu dla mnie okreslenie "calkiem sporo" oznacza mniej
niz
| polowe..

przyznaję, że zjawisko takie może istnieć, jednakże
nie zetknąłem się z nim osobiście
a znając wyobraźnię i skłonnośc do fantazjowania kolegów ze studiów
sądzę że często są to opowieści mocno przesadzone.

| a przez to powstaje sytuacja taka, ze widze po niektorych gazetach
| ogloszenia "mgr prawa podejmie prace - wykluczona akwizycja; i cos tam
| jeszcze".. smutne.

mnie to też śmieszy. zwłąszcza ogłsozenia mgr prawa podejmie pracę,
niemiecki, komputer, prawo jazdy.
tzn jako kto on chce pracować jako kierowca, tłumacz, czy prawnik????

moje koleżeństwo z roku jakoś załapało się do pracy w firmach w działach
obsługi prawnej
i do tego bez sprecjalnych koneksji - ale może dlatego, że ktoś kto
specjalizował się w finansach
nie pisał w podaniu o pracę, że świetnie kieruje :-).

| Nie wszyscy przeciez pojada do wawy aby pracowac w
| roznych dynamicznych firmach..zreszta ostatnio i wawa kurczy swoja oferte
w
| zakresie rynku pracy. Swoja droga dziwi mnie sytuacja gdy ktos konczacy
| prawo nie moze wykonywac zawodu np. adwokata (nie pisze tu o zawodach
| prawniczych scisle zwiazanych z panstwowym aparatem sprawiedliwosci, sad,
| prokuratura) bo rzadzi w tym zakresie rada adwokacka.
| ARS

ależ może, tylko musi skończyć aplikacje. BTW tylko w stanach absolwent nie
musi odbywać aplikacji. "reszta świata"
jednak wymaga przygotowania w formie aplikacji.

pozdr.

marcin

ps. odpowiedź pod postem!!!!



Bardzo to przemądrzałe.
chyba nie wiesz gdzie żyjesz pisząc "tylko musi skończyć aplikację", gdzie i za
ile a zaczynam od jutra. Tylko nie pisz, że trzeba przysiąśc i pouczyc się bo
to juz przerabiałem.
 Paweł.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Związki zawodowe na PKP

| A ponad to uważam że należy zlikwidować związki zawodowe i przywileje
| branżowe !!!

I wrocic do chlopow panszczyznianych albo 12 godzinego dnia pracy.



(ciap)
nie blokowaliby dróg...
mieli by pracę i co jeść ...
Pańszczyzna to były znacznie mniejsze obciążenia niż dzisiejsze podatki...
12 godzinny dzień pracy istnieje i tak, najczęściej tam też nikt nie
organizuje zw. zaw. a działa zasada swobody umów (jeszcze i na szczęście).
Ponad 12 godzin na dobę pracują też tak zwane osoby fizyczne prowadzące
działalność gospodarczą i są dodatkowo karane bo własnej pracy (i
współmałżonka) nijak w koszty zaliczyć nie można...

A może uzasadnisz istnienie przywilejów branżowych ?

A pracodawca nie może robić do końca tego co chce bez żadnych granic,
praca jest towarem rynkowym i jeżeli ten rynek jest zdrowy to dobrą pracę
można dobrze sprzedać, taka sytuacja nie odpowiada leniom, obibokom,
niebieskim i fioletowym ptakom, ludziom przyzwyczajonym przez system
socjalistyczny do tego że im się coś należy za samo istnienie, ci ostatni
stanowią trzon związków zawodowych a niekiedy na tego typu ludziach opiera
się rewolucje (p. Rosja). Żądania zw. zaw. minimalnej płacy są żądaniami
zalegalizowania rozboju, po ich zalegalizowaniu co obserwujemy w
większości krajów w majestacie prawa odbiera się część dochodów należnych
jednej grupie aby przekazać je grupie której się nie powinny należeć. Cena
pracy (płaca) przestaje być ceną rynkową, a staje się urzędową, traci
funkcję informacyjną - przestaje informować o wartości towaru w naszym
przypadku pracy. Z "rynku" pracy płynie zatem nierzetelna informacja
powodująca podejmowanie złych (dobrych czyli optymalnych z punktu widzenia
podejmującego) decyzji np. przez absolwentów szkół; zamiast "Będę dentystą
!" usłyszymy; "Będę urzednikiem w Kasie Chorych", skutek jest taki że ten
urzędnik wyjdzie na rynek z pustym pieniądzem bo jego praca ma niekiedy
wartość nie zerową a ujemną nawet, a Ty będziesz z bolacym zębem czekał
godzinami w kolejce... (czego jednak nie życzę) i prochy od bólu zdrożeją
(pusty pieniądz = inflacja)

Pozdrawiam

Włodek


  do pana Witbroda

| Jezeli ceny beda rynkowe, to nie bedzie problemow.

| tzn?

Ustalane przez rynek.
W spozywczaku jakos sie nikt nie zatanawia czy piwo powinno kosztowac
tyle co 5 jajek, a puszka coli tyle co 2 bochenki chleba.

Ceny ustala rynek i nie ma sie co zastanawiac co powinno byc.
Kazda uczelnia sobie wymysli ceny jakie uwaza, a studenci juz zadecyduja
czy oferta tej uczelni jest warta tych pieniedzy.



To może ja spróbuję...chodzi o  to, ze poziom nauczania, wszystko jedno
zacznie, wieczorowo czy dziennie zdeterminowany będzie przez zapotrzebowanie
rynkowe na absolwentów...nie można wykluczyć, ze np. w jakiejś uczelni,
wieczorowo wykłada super spec o którym wiadomo, że jak się go przeskoczy z
notą pozytywną w indeksie to jest to przepustka do złapania dobrze płatnej
pracy...tedy studenci będą walili tam drzwiami i oknami...zabraknie
miejsc...tedy ceny w górę albo dodatkowe zajęcia przy cench niezmienionych
albo nieco podwyższonych...to normalne działanie rynkowe, jeżeli jest duży
popyt to cena albo idzie w górę albo zwiększa się podaż...najczęściej jest
jedno i drugie tak, żeby nie zepsuć rynku...
Wszyscy sa zadowoleni, bo wykładowca otrzymuje lepszą zapłatę za swoja praće
która przynosi dochody a studenci otrzymują wiedzę po którą przyszli od
dobrego fachury.

Swego czasu kiedyś pojawiła się idea czeku oświatowego.
Po prostu uprawniony obywatel pobierałby go jakimś urzędzie i szedł z nim do
danej placówki oświatowej. W ten sposób pieniądze by szły tam gdzie personel
starałby się pozyskac klientów fachowością i kompetencją. Ale incjatywa
została upupiona...szkoda, bo to jest jedyna forma na którą ja bym się
zgodził, co prawda z bólem, państwowej edukacji.

W sklepie jak pan widzi dobre buty to nie żada pan regulacji cenowej od
swego posła tylko zaciska pan zęby i kupuje...jeżeli okazało się barachło to
pan składa reklamację...i jeżeli firma jest ok to zwraca kasę a jeżeli nie
to chodzi w dobrych butach...
Kiedś, za żelazna kurtyna usłyszałem "tylko bogatych stać na tanie
rzeczy..." w znaczeniu, że droższe to lepszej jakości...dlatego np. nie
polecam kupowania tanich PC-ów  w hipermarketach...lepiej wydac więcej na
sprzęt w firmie która wie co robi.

Mariusz Merta


  Co z rafinerią?

| http://wap.kgb.pl/P5030016.JPG

certyfikaty, systemy, etc.   wszystko o kant d... rozbic...

polecam zestawienie obrazka z ponizsza informacja...

 19 marca 2003
    Certyfikat Zintegrowanego Systemu Zarządzania dla RG SA

19 marca br. w Gdańsku, w Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta,
Rafineria
Gdańska SA otrzymała certyfikat Zintegrowanego Systemu Zarządzania
obejmujący cztery systemy: System Jakości ISO 9002, System Zarządzania
Środowiskowego ISO 14001, Wewnętrzny System Kontroli oraz System
Zarządzania
Bezpieczeństwem i Higieną Pracy.



ten wypadek tak niedlugo po certyfikacji ZSZ to
"ladne" referencje dla instytucji audytujacej i certyfikujacej..  (PCBC)
:-)

wszystko piknie - procedury opracowane, ksiega jakosci, system zapewnienia
bezpieczenstwa, checklisty, papierki... a jak cos chce - i tak wybuchnie lub
sie zapali...

tylko na co te SYSTEMY ZARZADZANIA JAKOSCIA?...
ano "gimmick" wymyslony przez biurokratow i firmy konsultingowe, zeby bylo
wiecej rzeczy, na ktorych mozna zarabiac...
po prostu tworzenie sobie nowych rynkow przez nadprodukowanych absolwentow
zarzadzania i marketingu

o kant d... rozbic te wszystkie ISO czy ISM-y w przypadku zeglugi (na
statkach)
wkrotce po otrzymaniu certyfikatu Zintegrowanego Systemu Zarzadzania
rafineria pozwala sobie na taka wpadke.. - taki powazny wypadek...
statki z ISO i Kodem ISM - tez toną... albo sie zderzają z innymi...

ISO, ISM to biurokracja w czystej postaci.. dla firm - nic tak na prawde
sensownego i potrzebnego
(potrzebne tylko teraz na rynku, "bo konkurent ma ISO, to ja tez musze
miec") - a wszystko to wymyslone, nakrecone i wykreowane przez
nadprodukowanych "zarzadzaczy i marketingowcow"...


  Pozar w Rafineri

Nie masz racji kolego, w ZSJ wystepuje audit i aditor. To tez jest w
normach
ISO.



to zle jest
- durna nowomowa specow "od byleczego", ktorzy wymyslili sobie nowa
dziedzine (zarzadzanie jakoscia)
zeby miec za co kasowac (po prostu stworzyli sobie, wymyslili nowy rynek,
TAK NAPRAWDE potrzebny tylko im, zeby utrzymac ich miejsca pracy)

audyt, to slowo oczywiscie pochodzenia obcego...

JEST juz w jezyku polskim sciezka, wedlug ktorej sie takie slowa spolszcza

i jest to taka scizka, ktora NAKAZUJE  audyt przyjac, a audit - odrzucic...

obcojezyczny CREDIT w jezyku polskim wystepuje jako KREDYT
tak samo
obcy AUDIT powinien u nas wystepowac jako AUDYT
- per analogiam
na tym polega slowotworstwo, a nie na dowolnosci i anarchii

ten wypadek tak niedlugo po certyfikacji ZSZ to
"ladne" referencje dla instytucji audytujacej i certyfikujacej..  (PCBC)
:-)

wszystko piknie - procedury opracowane, ksiega jakosci, system zapewnienia
bezpieczenstwa, checklisty, papierki... a jak cos chce - i tak wybuchnie lub
sie zapali...

tylko na co te SYSTEMY ZARZADZANIA JAKOSCIA?...
ano "gimmick" wymyslony przez biurokratow i firmy konsultingowe, zeby bylo
wiecej rzeczy, na ktorych mozna zarabiac...
po prostu tworzenie sobie nowych rynkow przez nadprodukowanych absolwentow
zarzadzania i marketingu

o kant d... rozbic te wszystkie ISO czy ISM-y w przypadku zeglugi (na
statkach)
wkrotce po otrzymaniu certyfikatu Zintegrowanego Systemu Zarzadzania
rafineria pozwala sobie na taka wpadke.. - taki powazny wypadek...
statki z ISO i Kodem ISM - tez tona... albo sie zderzaja z innymi...

ISO, ISM to biurokracja w czystej postaci.. dla firm - nic tak na prawde
sensownego i potrzebnego
(potrzebne tylko teraz na rynku, "bo konkurent ma ISO, to ja tez musze
miec") - a wszystko to wymyslone, nakrecone i wykreowane przez
nadprodukowanych "zarzadzaczy i marketingowcow"...


  Polska Agencja Prasowa poszukuje Informatyków
Polska Agencja Prasowa SA
jest największą agencją informacyjną
działającą na rynku polskim od ponad 85 lat.

Obecnie poszukujemy
absolwentów oraz studentów IV, V roku kierunków informatycznych
na stanowisko:

Informatyk

Nasze wymagania (co najmniej jedno z poniższych):
- umiejętność programowania z wykorzystaniem PHP, HTML, JavaScript, CSS, SQL,
- znajomość rozwiązań wielowarstwowych Java + popularne frameworki          
(np. Hibernate, Struts, Tapestry, Groovy),
- znajomość Ruby On Rails,
- dodatkowymi atutami będą: umiejętności w zakresie analizy wymagań oraz  
testowania &#8211; w tym pisanie i wykorzystanie testów automatycznych (Grinder,
jUnit).

Oferujemy:
- zdobycie doświadczenia w roli członka zespołu projektu informatycznego w
rolach programistów lub analityków powołanych do budowy prototypowej wersji
jednego z kluczowych systemów PAP
- zdobycie doświadczenia w projekcie realizowanym wg Agile Project Management
- jeśli elementy prototypu zostaną wykorzystane jako komponenty systemu
produkcyjnego &#8211; miejsce na liście współautorów w stopce komercyjnego produktu,
- dla najlepszych pisemne referencje jak również oferty pracy (po zakończeniu
wdrożenia projektu),
- wynagrodzenie adekwatne do osiągnięć.

Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV wraz z listem motywacyjnym na
adres:

00-502 Warszawa.
Prosimy o dopisanie do CV następującej klauzuli: &#8222;Wyrażam zgodę na
przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie dla potrzeb
niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia
29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych DZ. U. Nr 133 poz. 883)&#8217;&#8217;.





 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »